Eksmisja z mieszkania agresywnego męża, partnera, rodziców lub dzieci w postępowaniu cywilnym

Możliwość eksmisji z mieszkania sprawcy przemocy domowej wprowadziła ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie w art.11a.

Zgodnie z tym przepisem osoba dotknięta przemocą domową może złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie sprawcy przemocy opuszczenia zajmowanego wspólnie mieszkania jeżeli z powodu jego zachowania wspólne zamieszkiwanie w lokalu jest szczególnie uciążliwe.

Osobą uprawnioną do złożenia wniosku o nakazanie opuszczenia mieszkania przez agresywnego męża czy partnera jest osoba dotknięta przemocą zamieszkująca ze sprawca przemocy w jednym lokalu.

Osoba dotknięta przemocą może żądać nakazania sprawcy przemocy przez Sąd opuszczenia mieszkania pod warunkiem wspólnego zamieszkiwania w jednym lokalu ze sprawą przemocy.

Warunek wspólnego zamieszkiwania w jednym lokalu przez sprawcę przemocy i jego ofiarę powinien być spełniony w dacie złożenia wniosku o eksmisję sprawcy przemocy oraz w dacie wydania przez Sąd orzeczenia.

Jeżeli jednak kobieta dotknięta przemocą w obawie o własne życie lub zdrowie wyprowadzi się z mieszkania zajmowanego ze sprawcą przemocy, to mimo to, w mojej ocenie, warunek wspólnego zamieszkiwania jest nadal spełniony. W takiej sytuacji Sąd nie może odmówić ochrony kobiecie dotkniętej przemocą domową, zmuszoną do wyprowadzenia się z mieszkania i oddalić z tego powodu jej wniosek o eksmisję z mieszkania sprawcy przemocy.

Nie ma znaczenia do kogo należy lokal zajmowany przez sprawcę przemocy i jego ofiarę.

Oznacza to, ze Sąd w postępowaniu o eksmisję sprawcy przemocy z mieszkania nie bada komu przysługuje do tego mieszkania prawo własności, prawo najmu czy inny tytuł prawny do lokalu.

Polub mój funpage na facebook'u

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Eksmisja z mieszkania agresywnego męża, partnera, rodziców lub dzieci w postępowaniu cywilnym

  1. Mariusz Stelmaszczyk pisze:

    Drodzy Czytelnicy
    Zachęcam Was do komentowania tego artykułu oraz zadawania pytań, jakie Wam się nasuną po jego przeczytaniu.
    Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć.
    Jednocześnie zapewniam, że szanuję Wasza prywatność. Adres e-mail z jakiego wyślecie pytanie lub komentarz do artykułu nie zostanie wyświetlony.
    Pozdrawiam
    Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

  2. KINGA pisze:

    Witam mam pytanie mieszkam z ojcem alkocholikiem jest bardzo agresywny , robi awantury
    wyzywa , demoralizuje moje 9 letnie dziecko .
    Ja jestem matką samowychowyjącą jestem na bezrobociu nie jestem w stanie płacic za niego rachunków on wyjada nam jedzenie , czy mam taką szansę by zrobić mu eksmisję .

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      W opisanej przez Panią sytuacji powinna Pani złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie opuszczenia mieszkania Pani ojcu na podstawie art.11 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W uzasadnieniu wniosku powinna Pani wykazać, że z uwagi na alkoholizm, wyzwiska, przemoc fizyczną wspólne zamieszkiwanie w jednym lokalu z Pani ojcem jest szczególnie uciążliwe. Do wniosku należy złożyć wnioski dowodowe na potwierdzenie tej okoliczności : Pani zeznania, zeznania innych osób, które widziały lub słyszały agresywne zachowanie Pani ojca.

      To sprawne i skuteczne narzędzie do eksmisji Pani ojca z mieszkania.

  3. Wiki pisze:

    Witam,

    jak można udowodnić, że jest się osobą poszkodowaną przez agresywnego partnera? Nigdy nie wzywałam policji – ze wstydu przed sąsiadami.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Dowodem agresywnego zachowania Pani partnera mogą być:
      - zeznania pokrzywdzonej – a więc Pani
      - zeznania innych osób, które widziały lub słyszały agresywne zachowanie pani partnera, a więc Pani sąsiadów, członków pani rodziny
      - zeznania osób, które widziały obrażenia ciała, jakich Pani doznała od agresywnego partnera
      - obdukcje lekarskie potwierdzające doznane przez Panią obrażenia ciała
      - nagrania komórką lub dyktafonem agresywnego zachowania pani partnera

      Proszę się nie wstydzić interwencji Policji, czy też zwrócenia się o pomoc do sąsiadów. To Pani partner powinien się wstydzić, a nie Pani. Myślę, że Sąsiedzi z chęcią pani pomogą, tj. zgodzą się zeznawać na Policji czy w Sądzie, bo i dla nich zachowanie i obecność Pani partnera jest uciążliwa. Gdyby została pani pobita, wówczas proszę od razu udać się na policję i zażądać przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie, wykonania zdjęć Pani obrażeń ciała, a także niezwłocznego zatrzymania Pani partnera.

      • dagmara pisze:

        witam mam pytanie mieszkam z byłym konkubinem on ma wyrok eksmisja jest ummie zameldowany i nie chce się wyprowadzić sam a pan komornik karze zapłacić by go wyeksmitować ja mam niski dochód i córkę na utrzymaniu konkubin ma wyrok za znencanie się nad nami lecz nadal nie wiem jak się go pozbyć z mieszkania proszę o pomoc

        • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

          Najważniejsze znaczenie w Pani sprawie ma to, czy Pani konkubent nadal znęca się nad Panią, ewentualnie grozi Pani lub Panią wyzywa wulgaryzmami. Jeśli tak, to doradzam złożyć do Sądu, który skazał go za znęcanie się nad Panią, wniosek o zarządzenie wykonania orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania – tzw. odwieszenie kary. Gdy Sąd podzieli Pani argumenty, wówczas Pani konkubent zostanie osadzony w Zakładzie Karnym a w tym czasie Pani wymelduje go z lokalu, zmieni zamki i nie wpuści do mieszkania, gdy za jakiś czas opuści Zakład Karny.

      • Katarzyna pisze:

        Nie ma co się łudzić że sąsiedzi zeznają,mieszkam w bloku,wszyscy widzieli i słyszeli mojego męża.Moja mama prawie 80 lat, nawet nie chce zeznawać że mój były mąż ją nachodzi i grozi jej córce czyli mi ,że zrobi mi krzywdę oraz, że nas wyzywa .Sama tkwi w związku z alkoholikiem który do dziś ja gnębi.20 lat żyłam z alkoholikiem który ,oddawał mocz gdzie się da.wyzywał,rozwalał w domu co się da.podnosił rękę.I co??????? tak to tylko w Polsce.Niebieska karta,częściowe pozbawienie praw do dzieci,kurator,niestacjonarne leczenie odwykowe, nie działały-udało się „zaszyć tyłek” czy był miły nie, chamski i opryskliwy po 5 miesiącach uciekłam z córkami z domu.Pomyślałam ,że lepiej w momencie gdy nie pije niż gdyby zaraz zaczął.Znowu porażka teraz wszyscy obwiniają mnie ,że ja zostawiłam biednego męża i odeszłam i znalazłam innego,nagle wszyscy zapomnieli te wszystkie awantury,huki wydobywające się z domu itp.walczę o mieszkanie i powiem szczerze nie wiem co z tego
        wyjdzie-tu znowu problem że to ja wyszłam z domu,a niby jak miałam tam mieszkać już byłam tak zdesperowana,że darłam się na dzieci i nawet przez to czasem oberwały-już nie chciało się żyć.Ja nie piję ,nie palę-kiedyś paliłam,obecnie wynajmuję mieszkanie z partnerem również nie pijącym i nie palącym moje dzieci bardziej szanują jego aniżeli własnego ojca.Ale bywa różnie .Chcę mieć gdzie wrócić,chcę aby dzieci miały własne mieszkanie.W domu o który walczę pozostał mój dorosły syn który również nie daje rady duchowo jest po prostu kłębkiem nerwów,ale musi tam być bo inaczej ex zdewastuje mieszkanie do końca. i wyprowadzając się popełni błąd jak ja i utracimy mieszkanie.Ale pamiętajmy że wyprowadziłam się aby nikt mnie już nie gnębił. Gdzie sprawiedliwość.Niema prawa,jak zakończy się moja sprawa napiszę.obym mogła powiedzieć ze jest sprawiedliwość.Ja jestem członkiem spółdzielni i to ja jestem głównym najemcą .ciężko pisać to bardzo zagmatwane.Ale kolejny mój błąd tak chciałam aby już nie mówił że jestem jego własnością rozwód „głupia ja” wzięłam bez orzeczenia o winie aby tylko zakończył się szybko .Udało się trwało to tylko 15 minut i ulga .Natomiast bardzo ważne jest to orzeczenie o winie,teraz jak odżyłam to wiem.

  4. Sylwiorek pisze:

    witam,
    ja mam inny problem mieszkam z mamą i bratem. naszym problemem jest brat : agresywny ale ostrożny i nie uderzył nas ale popycha lub rzuca o drzwi niby niechcący. taki sam jest mój tata który się wyprowadził, mama jednak przez swoje przeżycia nic nie robi w sprawie brata. kiedyś chciała coś z tym zrobić ale brat stanął na parapecie i postraszył ze skoczy z okna albo podetnie sobie żyły od tego czasu jest nietykalny. brat pali w mieszkaniu i cale mieszkanie śmierdzi tak ze ciężko w nim przebywać. głośno słucha muzyki potrafi wrócić o 2 w nocy i nas obudzić swoja muzyka. bez pozwolenia sprowadza do mieszkania znajomych i nie śpimy cała noc a rano do pracy. brat nie pracuje uczy się no i mama ma obowiązek go utrzymywać, mimo ze nie robi nic nie sprząta nie zmywa zero pomocy z jego strony. czy mamy szanse aby pozbyć się go z domu?

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Skoro Pani brat narusza nietykalność cielesną Pani i Pani matki popychając Was, rzucając o drzwi, jeśli wszczyna awantury, nie daje Paniom spać w nocy, to jego zachowanie wyczerpuje definicję stosowania przemocy fizycznej i psychicznej z art.2 Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W takiej sytuacji może pani złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie mu opuszczenia mieszkania. We wniosku należy opisać, na czym polega zachowanie Pani brata, wykazać, że z tego powodu zajmowanie z nim jednego lokalu jest dla Pań szczególnie uciążliwe. We wniosku należy także wskazać wnioski dowodowe na potwierdzenie tego faktu – zeznania Pani i Pani mamy, ewentualnie innej osoby, która widziała lub słyszała zachowanie Pani brata. Uwzględniając Pani wniosek Sąd nakaże Pani bratu opuszczenie mieszkania. Postępowanie przed Sądem powinno się zakończyć w ciągu 2-3miesięcy od wpłynięcia Pani wniosku. Potem należy z orzeczeniem Sądu udać się do komornika, a ten przeprowadzi eksmisję Pani brata. Eksmisja powinna przebiec szybko, gdyż ani Pani ani Gmina nie macie obowiązku wskazania Pani bratu pomieszczenia zastępczego. Jego eksmisja może nastąpić do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych.

  5. Maria pisze:

    Witam!
    Z zainteresowaniem czytam wypowiedzi i porady znajdujące się na tej stronie, a moje pytanie sprowadza się do następującej kwestii. Jeżeli przyjąć, że w myśl art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nakaz opuszczenia mieszkania na podstawie tego przepisu ma charakter jedynie czasowego ograniczenia korzystania z lokalu (może być bowiem w razie zmiany okoliczności zmieniony lub uchylony) i przy założeniu, że zobowiązanie do opuszczenia mieszkania nie jest jednak w mojej ocenie eksmisją z prawnego punktu widzenia, to do jakiego wydziału Sądu Rejonowego – Wydziału Rodzinnego i Nieletnich czy Wydziału Cywilnego powinnam złożyć wniosek o zobowiązanie do opuszczenia mieszkania w oparciu o przepis art. 11a wyżej podanej przeze mnie ustawy.
    Pozdrawiam

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Według stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości, sprawy o nakazanie opuszczenia mieszkania na podstawie art.11 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, powinny być rozpoznawane przez Wydziały Cywilne a nie Wydziały Rodzinne i Nieletnich. Podzielam to stanowisko, między innymi z uwagi na szeroką definicję członka rodziny zawartą w art.2 pkt 1 Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z nią za członka rodziny uznaje się nie tylko osobę najbliższą sprawcy przemocy, ale również każdą osobę wspólnie zamieszkującą ze sprawcą przemocy. Do żądania nakazania przez Sąd opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy jest uprawniony nie tylko członek rodziny w rozumieniu prawa rodzinnego (krewny lub powinowaty) ale także każda inna osoba, która zajmuje lokal ze sprawcą przemocy.

      • Maria pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź i za zainteresowanie się moim problemem, myślę, że ta kwestia może być także pomocna dla innych osób. Byłabym bardzo wdzięczna o ile jest to możliwe, gdyby Pan wskazał mi podawane przez Pana źródło w postaci stanowiska zajętego przez Ministerstwo Sprawiedliwości odnośnie poruszonej przeze mnie kwestii. Gdy zasięgałam informacji we właściwym dla mnie Sądzie Rejonowym nie uzyskałam niestety jednoznacznej odpowiedzi do jakiego właśnie Wydziału mam złożyć wniosek na podst. art. 11a cytowanej przez Pana ustawy. Podpierając się podanym przez Pana stanowiskiem MS mogłabym mieć w ręku argumenty w sygnalizowanej przeze mnie sprawie. Próbowałam samodzielnie dojść do interpretacji sugerowanej przez MS ale niestety nie potrafiłam tego znaleźć. Serdecznie pozdrawiam i będę wdzięczna za udzielenie kolejnej odpowiedzi.

        • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

          Pismo, o którym pisałem, to pismo Zastępcy Dyrektora Departamentu Sądów Powszechnych w Ministerstwie Sprawiedliwości – Pana Sędziego Sławomira Siwierskiego wysłane do Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku o sygn. DSP-510-2/11.

          • Maria pisze:

            Bardzo dziękuję za zainteresowanie się moim problemem i wszechstronną pomoc z Pana strony.Pozdrawiam.

  6. Wiktoria pisze:

    Witam.
    Nasza sprawa jest dość skomplikowana, mieszkamy z mamą, tatą i bratem. Brat jest chory psychicznie ma 3 grupę inwalidzką, znęcał się nade mną od dziecka psychicznie i fizycznie, kilka lat temu próbował mnie udusić, groził gwałtem, mówi że nas zniszczy i skrupulatnie wdraża swoje groźby w życie. Bił swoją dziewczynę, pobił jej psa, pluje na kobiety w autobusie, groził pobiciem sąsiadowi, gdy ćwiczył na siłowni mówił że tylko po to by wszystkich bić, niszczył meble w domu, nawet sprzęt do gier który dostawał od taty i nakazywał kupić nowy pod groźbami że nie da nam żyć. To jest tylko ułamek tego co on nam zrobił, mama jest schorowana wszystkie choroby ma na tle nerwowym, brat jest częściowo ubezwłasnowolniony mama jest kuratorem dla niego, obecnie brat jest w szpitalu psychiatrycznym, jeśli nie podpisze zgody na dalsze leczenie będą musieli go zwolnić. Mama chciała zrezygnować z bycia kuratorem dla niego ponieważ nie może go kontrolować skoro musi przed nim uciekać ale kurator sądowy powiedział że nie ma takiej możliwości ponieważ ktoś z rodziny musiałby przejąć ten obowiązek, nikt tego nie zrobi, wszyscy się go boją. Jeżeli go wypiszą będziemy musieli uciekać z domu, którego on nie utrzyma bo rentę przepija i przepala, robi długi, my go musieliśmy utrzymywać. Jak wygląda eksmisja takiej osoby z tego co wiemy możemy się o nią starać ale co z lokalem zastępczym, czy jeśli go nie będą mieli mogą go eksmitować do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych?
    Prosimy o pomoc.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Gdy Sąd uwzględni złożony przez Panią wniosek o nakazanie Pani bratu opuszczenia mieszkania w trybie art.11 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, wówczas zostanie eksmitowany przez komornika do schroniska dla bezdomnych lub noclegowni, a więc bez potrzeby zapewnienia mu lokalu zastępczego.

      Doradzam również, by Pani matka złożyła do Sądu Rodzinnego wniosek o zwolnienie jej z funkcji kuratora uzasadniając, że jest ofiarą przemocy z jego strony. Gdy Sąd zwróci się do Pani lub kogoś innego z rodziny o przejęcie funkcji kuratora nad bratem, proszę odmawiać uzasadniając to przemocą z jego strony. Sąd nie ustanowi wówczas Państwa jego kuratorem.

  7. Asia pisze:

    Witam serdecznie

    Chciałabym się zorientować jakie miałabym szanse na eksmiję męża podczas sprawy rozwodowej. Mąż od 12 lat nie pracuje i na nic nie łoży. Utrzymuję go matka-która ma emeryturę 2000zł i mieszka podwórko obok. Codziennie zaprasza go na obiady, kupuje paierosy itp. Dom utrzymuję z 26letnią córką która wychodzi we wrześniu za mąż. Zostanę sama z mężem który korzysta ze wszystkiego, do niczego nie dokłada i nas okrada z podstawowych rzeczy potrzebnych do życia codziennego. Znęca się nad nami psychicznie, miał 2 sprawy o leczenie alkoholowe,jedną sprawe o znęcanie się psychiczne (umożono z braku dowodów).Wielokrotnie była wzywana policja podczas awantur -co kończyło się izbą wytrzeźwień bądz oddelegowaniem do matki(która mieszka podwórko obok) gdzie mąż zostawał i po chwili wracał do domu .Zaznaczam, iż od 3lat mąż przestał się znęcać fizycznie nad nami(brak obdukcji, tylko relacja świadków z rodziny) ale psychicznie jest z nami bardzo żle-ubliża, grozi, nie pozwala spać itp. Byłyśmy wielokrotnie u Pana Dzielnicowego, obiecywał pomoc jednak na obietnicach pozostało. Co więcej, mąż dostaje rente socjalną z MOPS-u, ponieważ stwierdzono u niego zakrzepy w żyłach. Przyznano mu umiarkowaną grupę inwalidztwa-mimo to, że wielokrotnie wyznaczano mu termin operacji na który znajdował wymówki i nie wstawiał się do szpitala. Twierdzi, że jest bardzo chory i że udowodni że jest normalnym człowiekiem. Jest bardzo przekonywujący czego niesamowicie się obawiam. Czy jest szansa na wyeksmitowanie go do matki? Mieszkanie jest na podstawie umowy najmu w którym oboje figurujemy.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Jeśli sprawa rozwodowa jest w toku, powinna Pani wnieść o eksmisję męża ze wspólnego lokalu w wyroku rozwodowym. Uważam, ze Sąd uwzględni to roszczenie z uwagi na naganne zachowanie Pani męża.

  8. anna pisze:

    Witam srdecznie. Jestem po rozwodzie ,były mąz jest zameldowany a mieszkanie należy do mojej mamy. Prosiłam ją zeby złozyła dokumenty o exmisję ale powiedziała ze już nie ma siły wtrącać się i mam sobie sama radzić.Przed rozwodem były interwencje policyjne gdyż mój ex szykanował mnie .wykańczał psychicznie,szantażował,prowokował do kłótni przy synu.Wymieniłam zamki w drzwiach,wezwał na mnie policje ze nie może się dostać do mieszkania,policja pouczyła mnie i jego,ale powiedziałam ze się go boje ze mi grozi.póżniej uszkodził drzwi -chciał je wyważyć. Nurtujące mnie pytanie to to czy mogę sama złożyć dokumenty w sprawie o exmisje.dodam również ze złożyłam skargę o molestowanie psychiczne.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Jest Pani uprawniona do złożenia wniosku o nakazanie przez Sąd byłemu mężowi opuszczenia mieszkania z racji samego w nim zamieszkiwania. Tytuł prawny do lokalu nie jest tu potrzebny. Może więc Pani sama złożyć ten wniosek do Sądu.

  9. Henry pisze:

    Witam

    Co do Pana stwierdzenia w artykule, iż „Nie ma znaczenia do kogo należy lokal zajmowany przez sprawcę przemocy i jego ofiarę” polecam Panu lekturę orzeczenia Sądu Najwyższego m.in. w sprawie III CZP 73/08 , w którym SN stwierdził, że nakaz eksmisji nie może pozostawac w wyraźnej sprzeczności z innymi aktami prawnymi. A przecież to co Pan wypisuje byłoby sprzeczne m.in. z Konstytucją RP (np art. 32 i 33) i stanowiałoby stawianie wyżej ochrony życia/zdrowia osoby nie mającej do lokalu żadnego tytułu prawnego (kobiety) nad zdrowie i życie właściciela (mężczyzny), które traciłby na skutek stresu związanego m.in. z wyrzuceniem go z jego własnego domu oraz z poczuciem olbrzymiej krzywdy i niesprawiedliwości. Stres jak wiadomo również szkodzi zdrowiu fizycznemu i psychicznemu a nawet potrafi doprowadzić do śmierci. Nierzadko na skutek takich właśnie błędów sądowych mężczyźni podejmują na własną rękę próby odzyskania dorobku całego życia i później czytamy o tragicznych/śmiertelnych skutakch tych prób na pierwszych stronach gazet czy oglądamy/słyszymy o tym w TV.
    Jeśli więc nadal popiera Pan swoje stanowisko zawarte w artykule to oznaczać może, ze jest Pan zwolennikiem dyskryminacji mężczyzn. i doprowadzania do takich właśnie ekstremalnych rozwiązań.

    Polecam temat do przemyślenia.
    H.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Nie mam żadnych wątpliwości, że takie dobra, jak zdrowie, życie, wolność od gróźb ofiary przemocy domowej powinny być stawiane ponad prawo własności lokalu przysługujące sprawcy przemocy domowej. Takie też było uzasadnienie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Nie widzę tutaj sprzeczności z zapisami Konstytucji o ochronie prawa własności.

  10. Gosc pisze:

    co zrobic kiedy sad nie chce eksmitować agresywnego ojca z domu tłumacząc sie brakiem zastępczego mieszkania dla niego???? czy zeznania poszczegółnych osób musza byc złożone przed sadem czy tez kazdy moze je spisac samodzielnie????

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Sąd nie może uzależniać eksmisji Pani ojca od znalezieniu mu lokalu zastępczego. Obecnie nie ma tego wymogu, a sprawcę przemocy eksmituje się do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych.

  11. Jerzy pisze:

    Mam pytanie?. Czy istnieje przepis mówiący o tym, że osobie eksmitowanej zapewniając lokal, należy zapłacić czynsz najmu za co najmniej 6 miesięcy?. Czy w ogóle jest jakiś przepis, który określa jakiś okres, za który należy zapłacić czynsz?.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Przede wzystkim w razie eksmisji sprawcy przemocy domowej w trybie Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nie trzeba jej zapewniać żadnego lokalu ani zastępczego, ani nawet pomieszczenia tymczasowego. Taką osobę eksmituje się do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych i nie trzeba za nią płacić żadnego czynszu.

  12. Małgorzata pisze:

    Witam
    A co w sytuacji, gdy mąż znęca się psychicznie nade mną i starszym dzieckiem, zaś dwoje młodszych rozpieszcza. Moim zdaniem ma jakiś defekt psychiczny. Jakie argumenty w przypadku przemocy psychicznej” wystarczą” ? Jest tyle tego, że długo by tu wymieniać. Pozdrawiam

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam do zawiadomienia o przestępstwie znęcania, ewentualnie do wniosku o eksmisję w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej wystarczy przemoc wobec 1 osoby. Nie ma zatem znaczenia, że Pani mąż nie znęca się nad wszystkimi członkami rodziny.

  13. Sylwia pisze:

    Witam..co wtedy gdy sad oglosil wyrok o eksmisji natychmiastowej a lokatorzy samowolnie nie chca opuscic lokalu i wygrazaja sie do tego ze nic im nie zrobia…( chodzi tu o moich rodzicow chca eksmitowac mojego brata z zona..przemoc domowa, wyzwiska,naduzywanie alkocholu naprawde ciezka sytuacja i wykanczajaca dla moich rodzicow)co teraz nalezy zrobic jakie pisma zastosowac…za uzyskana porade dziekuje

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Jeżeli eksmisja została orzeczona w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, wówczas z wyegzekwowaniem wyroku nie będzie problemów. W pierwszej kolejności trzeba zwrócić się do Sądu o wydanie tytułu wykonawczego, a więc wydanego wyroku zaopatrzonego w klauzulę wykonalności, potem trzeba udać się do komornika z tytułem wykonawczym i wnioskiem o przeprowadzenie egzekucji. Komornik wezwie dłużnika do opuszczenia lokalu w zakreślonym terminie, a jeśli dłużnik się nie wyprowadzi, wówczas , w razie potrzeby przy asyście Policji opróżni lokal. Eksmisja następuje w trybie tej ustawy od razu, bez konieczności zapewnienia lokalu zastępczego. Eksmisja następuje np. do noclegowni.

  14. Kurator pisze:

    Witam
    Jestem kuratorem i mam nadzorowanego który nadużywa alkoholu, jest ojcem trójki dzieci i od ok.10 lat jest w separacji z żoną. Nadzorowany gdy jest trzeźwy jest dobrym ojcem i mężem, natomiast gdy zaczyna spożywać alkohol to trwa to bardzo długo, bierze pożyczki w bankach i zadłuża się w sklepach kupując alkohol. Pod wpływem alkoholu agresywny nie jest, ale stosuje jednak przemoc psychiczną, pali papierosy zasypiając, już nieraz jego żona gasiła zapaloną pościel i łóżko, w nocy podgrzewa sobie jedzenie na kuchence gazowej i później jej nie wyłącza. Takim zachowaniem naraża swoją rodzinę i sąsiadów na niebezpieczeństwo. Nadzorowany już kilka razy był w szpitalu na leczeniu odwykowym, ale leczenie nie przyniosło pozytywnych skutków wręcz przeciwnie. Żona nadzorowanego już jest znerwicowana zachowaniem i postępowaniem męża i chce złożyć pozew o eksmisję. Proszę napisać co ma zrobić w tej sytuacji żeby eksmitować męża z mieszkania.
    Pozdrawiam

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam, żona Pana nadzorowanego powinna złożyć w Sądzie Rejonowym, Wydziale Cywilnym wniosek o nakazanie mężowi opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu na podstawie art.10 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. W uzasadnieniu wniosku powinna opisać:
      - na czym polega przemoc, jakiej doznaje od męża
      -dlaczego na skutek zachowania męża wspólne zamieszkiwanie z nim w lokalu jest „szczególnie uciążliwe”

      We wniosku powinna wskazać wnioski dowodowe:
      - osobowe, a więc zeznania świadków potwierdzających przemoc
      - z dokumentów: orzeczenia Sądu o nałożeniu na męża obowiązku podjęcia leczenia odwykowego uzależnienia od alkoholu, wnieść o dołączenie sprawozdań kuratora z nadzoru nad meżem

  15. Agnieszka pisze:

    Witam. moja mama mieszka z moim ojcem juz kilka lat po rozwodzie. Mieszkaja w jej domu, on jest alkoholikiem, zneca sie nad nia. co ma zrobic zeby wyrzucic go z domu? Ma juz obdukcje i byla sprawa ze jest alkoholikiem ale wyroku jescze nie dostala. Mama jest bezrobotna i pracuje drywczo i nie stac ja na to aby oplacic mu mieszkanie. pozdrawiam i czekam na odpowiedz

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Pani mama powinna wykonać dwa działania : złożyć na najbliższym komisariacie Policji zawiadomienie o przestępstwie znęcania się nad nią przez byłego męża oraz wniosek do Sądu Cywilnego o nakazanie byłemu mężowi opuszczenia mieszkania w trybie art.10a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Powinna również udać się do najbliższego Ośrodka Pomocy Społecznej by założyć niebieską kartę przemocy domowej.

  16. gosia pisze:

    Witam serdecznie. Moja mama mieszka z ojcem alkoholikirm w mieszkaniu spoldzielczym wlasnosciowym. Ojciec zneca sie nad mama psychicznie od wielu lat.byla wzywana policja kilkanascie razy i mama posiada dokumentacje w formie niebieskich kart. Dodam ze ojciec dostal wyrok za przemoc domowa ktory w tej chwili juz wygasl. Co robic? Jak mozna eksmitowac ojca? Czy w ogole jest to mozliwe? Ojciec nie lozy na rodzine, mama dokonuje wszystkich oplat. Moze wniesc pozew o rozdzielnosc majatkowa zeby nie odpowiadac za jego dlugi?

    chwili
    omowa 2 lata
    wzawieszeniu na 4, ktoty w

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam, najlepszym rozwiązaniem dla Pana mamy jest złożenie do Sądu Cywilnego wniosku o nakazanie mężowi opuszczenia mieszkania na podstawie art.10 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

      Pana mama powinna się również zastanowić nad złożeniem przeciwko mężowi pozwu o zadośćuczynienie za krzywdę, jakiej od niego doznała w wyniku przestępstwa znęcania się nad nią. Nie ma tu wielkiego znaczenia, że jej mąż, pomimo wyroku zasądzającego zadośćuczynienie nie zapłaci tej kwoty. Gdy dojdzie już do rozdzielności majątkowej i podziału wspólnego majątku, wówczas Pana mama będzie mogła potrącić pieniądze zasądzone na jej rzecz od męża przez Sąd tytułem zadośćuczynienia. Przedstawię to na konkretnym przykładzie: Pana mama ma prawomocny wyrok Sądu Cywilnego zasądzający na jej rzecz od męża kwotę 20.000 zł. tytułem zadośćuczynienia. Na skutek podziału majątku wspólnego Pana mama uzyskuje na wyłączną własność mieszkanie z obowiązkiem zapłaty na rzecz męża połowy jego wartości, a wiec np. 100.000 zł. W konsekwencji, poprzez potracenie wierzytelności (zadośćuczynienie) i długu (obowiązek spłaty połowy wartości mieszkania), zapłaci mężowi, czy byłemu mężowi 80.000 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


8 − 7 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>