Eksmisja z mieszkania agresywnego męża, partnera, rodziców lub dzieci w postępowaniu cywilnym

Możliwość eksmisji z mieszkania sprawcy przemocy domowej wprowadziła ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie w art.11a.

Zgodnie z tym przepisem osoba dotknięta przemocą domową może złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie sprawcy przemocy opuszczenia zajmowanego wspólnie mieszkania jeżeli z powodu jego zachowania wspólne zamieszkiwanie w lokalu jest szczególnie uciążliwe.

Osobą uprawnioną do złożenia wniosku o nakazanie opuszczenia mieszkania przez agresywnego męża czy partnera jest osoba dotknięta przemocą zamieszkująca ze sprawca przemocy w jednym lokalu.

Osoba dotknięta przemocą może żądać nakazania sprawcy przemocy przez Sąd opuszczenia mieszkania pod warunkiem wspólnego zamieszkiwania w jednym lokalu ze sprawą przemocy.

Warunek wspólnego zamieszkiwania w jednym lokalu przez sprawcę przemocy i jego ofiarę powinien być spełniony w dacie złożenia wniosku o eksmisję sprawcy przemocy oraz w dacie wydania przez Sąd orzeczenia.

Jeżeli jednak kobieta dotknięta przemocą w obawie o własne życie lub zdrowie wyprowadzi się z mieszkania zajmowanego ze sprawcą przemocy, to mimo to, w mojej ocenie, warunek wspólnego zamieszkiwania jest nadal spełniony. W takiej sytuacji Sąd nie może odmówić ochrony kobiecie dotkniętej przemocą domową, zmuszoną do wyprowadzenia się z mieszkania i oddalić z tego powodu jej wniosek o eksmisję z mieszkania sprawcy przemocy.

Nie ma znaczenia do kogo należy lokal zajmowany przez sprawcę przemocy i jego ofiarę.

Oznacza to, ze Sąd w postępowaniu o eksmisję sprawcy przemocy z mieszkania nie bada komu przysługuje do tego mieszkania prawo własności, prawo najmu czy inny tytuł prawny do lokalu.

Polub mój funpage na facebook'u

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

105 odpowiedzi na „Eksmisja z mieszkania agresywnego męża, partnera, rodziców lub dzieci w postępowaniu cywilnym

  1. Mariusz Stelmaszczyk pisze:

    Drodzy Czytelnicy
    Zachęcam Was do komentowania tego artykułu oraz zadawania pytań, jakie Wam się nasuną po jego przeczytaniu.
    Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć.
    Jednocześnie zapewniam, że szanuję Wasza prywatność. Adres e-mail z jakiego wyślecie pytanie lub komentarz do artykułu nie zostanie wyświetlony.
    Pozdrawiam
    Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

  2. KINGA pisze:

    Witam mam pytanie mieszkam z ojcem alkocholikiem jest bardzo agresywny , robi awantury
    wyzywa , demoralizuje moje 9 letnie dziecko .
    Ja jestem matką samowychowyjącą jestem na bezrobociu nie jestem w stanie płacic za niego rachunków on wyjada nam jedzenie , czy mam taką szansę by zrobić mu eksmisję .

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      W opisanej przez Panią sytuacji powinna Pani złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie opuszczenia mieszkania Pani ojcu na podstawie art.11 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W uzasadnieniu wniosku powinna Pani wykazać, że z uwagi na alkoholizm, wyzwiska, przemoc fizyczną wspólne zamieszkiwanie w jednym lokalu z Pani ojcem jest szczególnie uciążliwe. Do wniosku należy złożyć wnioski dowodowe na potwierdzenie tej okoliczności : Pani zeznania, zeznania innych osób, które widziały lub słyszały agresywne zachowanie Pani ojca.

      To sprawne i skuteczne narzędzie do eksmisji Pani ojca z mieszkania.

  3. Wiki pisze:

    Witam,

    jak można udowodnić, że jest się osobą poszkodowaną przez agresywnego partnera? Nigdy nie wzywałam policji – ze wstydu przed sąsiadami.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Dowodem agresywnego zachowania Pani partnera mogą być:
      - zeznania pokrzywdzonej – a więc Pani
      - zeznania innych osób, które widziały lub słyszały agresywne zachowanie pani partnera, a więc Pani sąsiadów, członków pani rodziny
      - zeznania osób, które widziały obrażenia ciała, jakich Pani doznała od agresywnego partnera
      - obdukcje lekarskie potwierdzające doznane przez Panią obrażenia ciała
      - nagrania komórką lub dyktafonem agresywnego zachowania pani partnera

      Proszę się nie wstydzić interwencji Policji, czy też zwrócenia się o pomoc do sąsiadów. To Pani partner powinien się wstydzić, a nie Pani. Myślę, że Sąsiedzi z chęcią pani pomogą, tj. zgodzą się zeznawać na Policji czy w Sądzie, bo i dla nich zachowanie i obecność Pani partnera jest uciążliwa. Gdyby została pani pobita, wówczas proszę od razu udać się na policję i zażądać przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie, wykonania zdjęć Pani obrażeń ciała, a także niezwłocznego zatrzymania Pani partnera.

      • dagmara pisze:

        witam mam pytanie mieszkam z byłym konkubinem on ma wyrok eksmisja jest ummie zameldowany i nie chce się wyprowadzić sam a pan komornik karze zapłacić by go wyeksmitować ja mam niski dochód i córkę na utrzymaniu konkubin ma wyrok za znencanie się nad nami lecz nadal nie wiem jak się go pozbyć z mieszkania proszę o pomoc

        • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

          Najważniejsze znaczenie w Pani sprawie ma to, czy Pani konkubent nadal znęca się nad Panią, ewentualnie grozi Pani lub Panią wyzywa wulgaryzmami. Jeśli tak, to doradzam złożyć do Sądu, który skazał go za znęcanie się nad Panią, wniosek o zarządzenie wykonania orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania – tzw. odwieszenie kary. Gdy Sąd podzieli Pani argumenty, wówczas Pani konkubent zostanie osadzony w Zakładzie Karnym a w tym czasie Pani wymelduje go z lokalu, zmieni zamki i nie wpuści do mieszkania, gdy za jakiś czas opuści Zakład Karny.

      • Katarzyna pisze:

        Nie ma co się łudzić że sąsiedzi zeznają,mieszkam w bloku,wszyscy widzieli i słyszeli mojego męża.Moja mama prawie 80 lat, nawet nie chce zeznawać że mój były mąż ją nachodzi i grozi jej córce czyli mi ,że zrobi mi krzywdę oraz, że nas wyzywa .Sama tkwi w związku z alkoholikiem który do dziś ja gnębi.20 lat żyłam z alkoholikiem który ,oddawał mocz gdzie się da.wyzywał,rozwalał w domu co się da.podnosił rękę.I co??????? tak to tylko w Polsce.Niebieska karta,częściowe pozbawienie praw do dzieci,kurator,niestacjonarne leczenie odwykowe, nie działały-udało się „zaszyć tyłek” czy był miły nie, chamski i opryskliwy po 5 miesiącach uciekłam z córkami z domu.Pomyślałam ,że lepiej w momencie gdy nie pije niż gdyby zaraz zaczął.Znowu porażka teraz wszyscy obwiniają mnie ,że ja zostawiłam biednego męża i odeszłam i znalazłam innego,nagle wszyscy zapomnieli te wszystkie awantury,huki wydobywające się z domu itp.walczę o mieszkanie i powiem szczerze nie wiem co z tego
        wyjdzie-tu znowu problem że to ja wyszłam z domu,a niby jak miałam tam mieszkać już byłam tak zdesperowana,że darłam się na dzieci i nawet przez to czasem oberwały-już nie chciało się żyć.Ja nie piję ,nie palę-kiedyś paliłam,obecnie wynajmuję mieszkanie z partnerem również nie pijącym i nie palącym moje dzieci bardziej szanują jego aniżeli własnego ojca.Ale bywa różnie .Chcę mieć gdzie wrócić,chcę aby dzieci miały własne mieszkanie.W domu o który walczę pozostał mój dorosły syn który również nie daje rady duchowo jest po prostu kłębkiem nerwów,ale musi tam być bo inaczej ex zdewastuje mieszkanie do końca. i wyprowadzając się popełni błąd jak ja i utracimy mieszkanie.Ale pamiętajmy że wyprowadziłam się aby nikt mnie już nie gnębił. Gdzie sprawiedliwość.Niema prawa,jak zakończy się moja sprawa napiszę.obym mogła powiedzieć ze jest sprawiedliwość.Ja jestem członkiem spółdzielni i to ja jestem głównym najemcą .ciężko pisać to bardzo zagmatwane.Ale kolejny mój błąd tak chciałam aby już nie mówił że jestem jego własnością rozwód „głupia ja” wzięłam bez orzeczenia o winie aby tylko zakończył się szybko .Udało się trwało to tylko 15 minut i ulga .Natomiast bardzo ważne jest to orzeczenie o winie,teraz jak odżyłam to wiem.

  4. Sylwiorek pisze:

    witam,
    ja mam inny problem mieszkam z mamą i bratem. naszym problemem jest brat : agresywny ale ostrożny i nie uderzył nas ale popycha lub rzuca o drzwi niby niechcący. taki sam jest mój tata który się wyprowadził, mama jednak przez swoje przeżycia nic nie robi w sprawie brata. kiedyś chciała coś z tym zrobić ale brat stanął na parapecie i postraszył ze skoczy z okna albo podetnie sobie żyły od tego czasu jest nietykalny. brat pali w mieszkaniu i cale mieszkanie śmierdzi tak ze ciężko w nim przebywać. głośno słucha muzyki potrafi wrócić o 2 w nocy i nas obudzić swoja muzyka. bez pozwolenia sprowadza do mieszkania znajomych i nie śpimy cała noc a rano do pracy. brat nie pracuje uczy się no i mama ma obowiązek go utrzymywać, mimo ze nie robi nic nie sprząta nie zmywa zero pomocy z jego strony. czy mamy szanse aby pozbyć się go z domu?

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Skoro Pani brat narusza nietykalność cielesną Pani i Pani matki popychając Was, rzucając o drzwi, jeśli wszczyna awantury, nie daje Paniom spać w nocy, to jego zachowanie wyczerpuje definicję stosowania przemocy fizycznej i psychicznej z art.2 Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W takiej sytuacji może pani złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie mu opuszczenia mieszkania. We wniosku należy opisać, na czym polega zachowanie Pani brata, wykazać, że z tego powodu zajmowanie z nim jednego lokalu jest dla Pań szczególnie uciążliwe. We wniosku należy także wskazać wnioski dowodowe na potwierdzenie tego faktu – zeznania Pani i Pani mamy, ewentualnie innej osoby, która widziała lub słyszała zachowanie Pani brata. Uwzględniając Pani wniosek Sąd nakaże Pani bratu opuszczenie mieszkania. Postępowanie przed Sądem powinno się zakończyć w ciągu 2-3miesięcy od wpłynięcia Pani wniosku. Potem należy z orzeczeniem Sądu udać się do komornika, a ten przeprowadzi eksmisję Pani brata. Eksmisja powinna przebiec szybko, gdyż ani Pani ani Gmina nie macie obowiązku wskazania Pani bratu pomieszczenia zastępczego. Jego eksmisja może nastąpić do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych.

  5. Maria pisze:

    Witam!
    Z zainteresowaniem czytam wypowiedzi i porady znajdujące się na tej stronie, a moje pytanie sprowadza się do następującej kwestii. Jeżeli przyjąć, że w myśl art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nakaz opuszczenia mieszkania na podstawie tego przepisu ma charakter jedynie czasowego ograniczenia korzystania z lokalu (może być bowiem w razie zmiany okoliczności zmieniony lub uchylony) i przy założeniu, że zobowiązanie do opuszczenia mieszkania nie jest jednak w mojej ocenie eksmisją z prawnego punktu widzenia, to do jakiego wydziału Sądu Rejonowego – Wydziału Rodzinnego i Nieletnich czy Wydziału Cywilnego powinnam złożyć wniosek o zobowiązanie do opuszczenia mieszkania w oparciu o przepis art. 11a wyżej podanej przeze mnie ustawy.
    Pozdrawiam

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Według stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości, sprawy o nakazanie opuszczenia mieszkania na podstawie art.11 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, powinny być rozpoznawane przez Wydziały Cywilne a nie Wydziały Rodzinne i Nieletnich. Podzielam to stanowisko, między innymi z uwagi na szeroką definicję członka rodziny zawartą w art.2 pkt 1 Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z nią za członka rodziny uznaje się nie tylko osobę najbliższą sprawcy przemocy, ale również każdą osobę wspólnie zamieszkującą ze sprawcą przemocy. Do żądania nakazania przez Sąd opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy jest uprawniony nie tylko członek rodziny w rozumieniu prawa rodzinnego (krewny lub powinowaty) ale także każda inna osoba, która zajmuje lokal ze sprawcą przemocy.

      • Maria pisze:

        Bardzo dziękuję za odpowiedź i za zainteresowanie się moim problemem, myślę, że ta kwestia może być także pomocna dla innych osób. Byłabym bardzo wdzięczna o ile jest to możliwe, gdyby Pan wskazał mi podawane przez Pana źródło w postaci stanowiska zajętego przez Ministerstwo Sprawiedliwości odnośnie poruszonej przeze mnie kwestii. Gdy zasięgałam informacji we właściwym dla mnie Sądzie Rejonowym nie uzyskałam niestety jednoznacznej odpowiedzi do jakiego właśnie Wydziału mam złożyć wniosek na podst. art. 11a cytowanej przez Pana ustawy. Podpierając się podanym przez Pana stanowiskiem MS mogłabym mieć w ręku argumenty w sygnalizowanej przeze mnie sprawie. Próbowałam samodzielnie dojść do interpretacji sugerowanej przez MS ale niestety nie potrafiłam tego znaleźć. Serdecznie pozdrawiam i będę wdzięczna za udzielenie kolejnej odpowiedzi.

        • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

          Pismo, o którym pisałem, to pismo Zastępcy Dyrektora Departamentu Sądów Powszechnych w Ministerstwie Sprawiedliwości – Pana Sędziego Sławomira Siwierskiego wysłane do Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku o sygn. DSP-510-2/11.

          • Maria pisze:

            Bardzo dziękuję za zainteresowanie się moim problemem i wszechstronną pomoc z Pana strony.Pozdrawiam.

  6. Wiktoria pisze:

    Witam.
    Nasza sprawa jest dość skomplikowana, mieszkamy z mamą, tatą i bratem. Brat jest chory psychicznie ma 3 grupę inwalidzką, znęcał się nade mną od dziecka psychicznie i fizycznie, kilka lat temu próbował mnie udusić, groził gwałtem, mówi że nas zniszczy i skrupulatnie wdraża swoje groźby w życie. Bił swoją dziewczynę, pobił jej psa, pluje na kobiety w autobusie, groził pobiciem sąsiadowi, gdy ćwiczył na siłowni mówił że tylko po to by wszystkich bić, niszczył meble w domu, nawet sprzęt do gier który dostawał od taty i nakazywał kupić nowy pod groźbami że nie da nam żyć. To jest tylko ułamek tego co on nam zrobił, mama jest schorowana wszystkie choroby ma na tle nerwowym, brat jest częściowo ubezwłasnowolniony mama jest kuratorem dla niego, obecnie brat jest w szpitalu psychiatrycznym, jeśli nie podpisze zgody na dalsze leczenie będą musieli go zwolnić. Mama chciała zrezygnować z bycia kuratorem dla niego ponieważ nie może go kontrolować skoro musi przed nim uciekać ale kurator sądowy powiedział że nie ma takiej możliwości ponieważ ktoś z rodziny musiałby przejąć ten obowiązek, nikt tego nie zrobi, wszyscy się go boją. Jeżeli go wypiszą będziemy musieli uciekać z domu, którego on nie utrzyma bo rentę przepija i przepala, robi długi, my go musieliśmy utrzymywać. Jak wygląda eksmisja takiej osoby z tego co wiemy możemy się o nią starać ale co z lokalem zastępczym, czy jeśli go nie będą mieli mogą go eksmitować do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych?
    Prosimy o pomoc.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Gdy Sąd uwzględni złożony przez Panią wniosek o nakazanie Pani bratu opuszczenia mieszkania w trybie art.11 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, wówczas zostanie eksmitowany przez komornika do schroniska dla bezdomnych lub noclegowni, a więc bez potrzeby zapewnienia mu lokalu zastępczego.

      Doradzam również, by Pani matka złożyła do Sądu Rodzinnego wniosek o zwolnienie jej z funkcji kuratora uzasadniając, że jest ofiarą przemocy z jego strony. Gdy Sąd zwróci się do Pani lub kogoś innego z rodziny o przejęcie funkcji kuratora nad bratem, proszę odmawiać uzasadniając to przemocą z jego strony. Sąd nie ustanowi wówczas Państwa jego kuratorem.

  7. Asia pisze:

    Witam serdecznie

    Chciałabym się zorientować jakie miałabym szanse na eksmiję męża podczas sprawy rozwodowej. Mąż od 12 lat nie pracuje i na nic nie łoży. Utrzymuję go matka-która ma emeryturę 2000zł i mieszka podwórko obok. Codziennie zaprasza go na obiady, kupuje paierosy itp. Dom utrzymuję z 26letnią córką która wychodzi we wrześniu za mąż. Zostanę sama z mężem który korzysta ze wszystkiego, do niczego nie dokłada i nas okrada z podstawowych rzeczy potrzebnych do życia codziennego. Znęca się nad nami psychicznie, miał 2 sprawy o leczenie alkoholowe,jedną sprawe o znęcanie się psychiczne (umożono z braku dowodów).Wielokrotnie była wzywana policja podczas awantur -co kończyło się izbą wytrzeźwień bądz oddelegowaniem do matki(która mieszka podwórko obok) gdzie mąż zostawał i po chwili wracał do domu .Zaznaczam, iż od 3lat mąż przestał się znęcać fizycznie nad nami(brak obdukcji, tylko relacja świadków z rodziny) ale psychicznie jest z nami bardzo żle-ubliża, grozi, nie pozwala spać itp. Byłyśmy wielokrotnie u Pana Dzielnicowego, obiecywał pomoc jednak na obietnicach pozostało. Co więcej, mąż dostaje rente socjalną z MOPS-u, ponieważ stwierdzono u niego zakrzepy w żyłach. Przyznano mu umiarkowaną grupę inwalidztwa-mimo to, że wielokrotnie wyznaczano mu termin operacji na który znajdował wymówki i nie wstawiał się do szpitala. Twierdzi, że jest bardzo chory i że udowodni że jest normalnym człowiekiem. Jest bardzo przekonywujący czego niesamowicie się obawiam. Czy jest szansa na wyeksmitowanie go do matki? Mieszkanie jest na podstawie umowy najmu w którym oboje figurujemy.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Jeśli sprawa rozwodowa jest w toku, powinna Pani wnieść o eksmisję męża ze wspólnego lokalu w wyroku rozwodowym. Uważam, ze Sąd uwzględni to roszczenie z uwagi na naganne zachowanie Pani męża.

  8. anna pisze:

    Witam srdecznie. Jestem po rozwodzie ,były mąz jest zameldowany a mieszkanie należy do mojej mamy. Prosiłam ją zeby złozyła dokumenty o exmisję ale powiedziała ze już nie ma siły wtrącać się i mam sobie sama radzić.Przed rozwodem były interwencje policyjne gdyż mój ex szykanował mnie .wykańczał psychicznie,szantażował,prowokował do kłótni przy synu.Wymieniłam zamki w drzwiach,wezwał na mnie policje ze nie może się dostać do mieszkania,policja pouczyła mnie i jego,ale powiedziałam ze się go boje ze mi grozi.póżniej uszkodził drzwi -chciał je wyważyć. Nurtujące mnie pytanie to to czy mogę sama złożyć dokumenty w sprawie o exmisje.dodam również ze złożyłam skargę o molestowanie psychiczne.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Jest Pani uprawniona do złożenia wniosku o nakazanie przez Sąd byłemu mężowi opuszczenia mieszkania z racji samego w nim zamieszkiwania. Tytuł prawny do lokalu nie jest tu potrzebny. Może więc Pani sama złożyć ten wniosek do Sądu.

  9. Henry pisze:

    Witam

    Co do Pana stwierdzenia w artykule, iż „Nie ma znaczenia do kogo należy lokal zajmowany przez sprawcę przemocy i jego ofiarę” polecam Panu lekturę orzeczenia Sądu Najwyższego m.in. w sprawie III CZP 73/08 , w którym SN stwierdził, że nakaz eksmisji nie może pozostawac w wyraźnej sprzeczności z innymi aktami prawnymi. A przecież to co Pan wypisuje byłoby sprzeczne m.in. z Konstytucją RP (np art. 32 i 33) i stanowiałoby stawianie wyżej ochrony życia/zdrowia osoby nie mającej do lokalu żadnego tytułu prawnego (kobiety) nad zdrowie i życie właściciela (mężczyzny), które traciłby na skutek stresu związanego m.in. z wyrzuceniem go z jego własnego domu oraz z poczuciem olbrzymiej krzywdy i niesprawiedliwości. Stres jak wiadomo również szkodzi zdrowiu fizycznemu i psychicznemu a nawet potrafi doprowadzić do śmierci. Nierzadko na skutek takich właśnie błędów sądowych mężczyźni podejmują na własną rękę próby odzyskania dorobku całego życia i później czytamy o tragicznych/śmiertelnych skutakch tych prób na pierwszych stronach gazet czy oglądamy/słyszymy o tym w TV.
    Jeśli więc nadal popiera Pan swoje stanowisko zawarte w artykule to oznaczać może, ze jest Pan zwolennikiem dyskryminacji mężczyzn. i doprowadzania do takich właśnie ekstremalnych rozwiązań.

    Polecam temat do przemyślenia.
    H.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Nie mam żadnych wątpliwości, że takie dobra, jak zdrowie, życie, wolność od gróźb ofiary przemocy domowej powinny być stawiane ponad prawo własności lokalu przysługujące sprawcy przemocy domowej. Takie też było uzasadnienie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Nie widzę tutaj sprzeczności z zapisami Konstytucji o ochronie prawa własności.

  10. Gosc pisze:

    co zrobic kiedy sad nie chce eksmitować agresywnego ojca z domu tłumacząc sie brakiem zastępczego mieszkania dla niego???? czy zeznania poszczegółnych osób musza byc złożone przed sadem czy tez kazdy moze je spisac samodzielnie????

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Sąd nie może uzależniać eksmisji Pani ojca od znalezieniu mu lokalu zastępczego. Obecnie nie ma tego wymogu, a sprawcę przemocy eksmituje się do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych.

  11. Jerzy pisze:

    Mam pytanie?. Czy istnieje przepis mówiący o tym, że osobie eksmitowanej zapewniając lokal, należy zapłacić czynsz najmu za co najmniej 6 miesięcy?. Czy w ogóle jest jakiś przepis, który określa jakiś okres, za który należy zapłacić czynsz?.

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Przede wzystkim w razie eksmisji sprawcy przemocy domowej w trybie Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nie trzeba jej zapewniać żadnego lokalu ani zastępczego, ani nawet pomieszczenia tymczasowego. Taką osobę eksmituje się do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych i nie trzeba za nią płacić żadnego czynszu.

  12. Małgorzata pisze:

    Witam
    A co w sytuacji, gdy mąż znęca się psychicznie nade mną i starszym dzieckiem, zaś dwoje młodszych rozpieszcza. Moim zdaniem ma jakiś defekt psychiczny. Jakie argumenty w przypadku przemocy psychicznej” wystarczą” ? Jest tyle tego, że długo by tu wymieniać. Pozdrawiam

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam do zawiadomienia o przestępstwie znęcania, ewentualnie do wniosku o eksmisję w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej wystarczy przemoc wobec 1 osoby. Nie ma zatem znaczenia, że Pani mąż nie znęca się nad wszystkimi członkami rodziny.

  13. Sylwia pisze:

    Witam..co wtedy gdy sad oglosil wyrok o eksmisji natychmiastowej a lokatorzy samowolnie nie chca opuscic lokalu i wygrazaja sie do tego ze nic im nie zrobia…( chodzi tu o moich rodzicow chca eksmitowac mojego brata z zona..przemoc domowa, wyzwiska,naduzywanie alkocholu naprawde ciezka sytuacja i wykanczajaca dla moich rodzicow)co teraz nalezy zrobic jakie pisma zastosowac…za uzyskana porade dziekuje

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Jeżeli eksmisja została orzeczona w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, wówczas z wyegzekwowaniem wyroku nie będzie problemów. W pierwszej kolejności trzeba zwrócić się do Sądu o wydanie tytułu wykonawczego, a więc wydanego wyroku zaopatrzonego w klauzulę wykonalności, potem trzeba udać się do komornika z tytułem wykonawczym i wnioskiem o przeprowadzenie egzekucji. Komornik wezwie dłużnika do opuszczenia lokalu w zakreślonym terminie, a jeśli dłużnik się nie wyprowadzi, wówczas , w razie potrzeby przy asyście Policji opróżni lokal. Eksmisja następuje w trybie tej ustawy od razu, bez konieczności zapewnienia lokalu zastępczego. Eksmisja następuje np. do noclegowni.

  14. Kurator pisze:

    Witam
    Jestem kuratorem i mam nadzorowanego który nadużywa alkoholu, jest ojcem trójki dzieci i od ok.10 lat jest w separacji z żoną. Nadzorowany gdy jest trzeźwy jest dobrym ojcem i mężem, natomiast gdy zaczyna spożywać alkohol to trwa to bardzo długo, bierze pożyczki w bankach i zadłuża się w sklepach kupując alkohol. Pod wpływem alkoholu agresywny nie jest, ale stosuje jednak przemoc psychiczną, pali papierosy zasypiając, już nieraz jego żona gasiła zapaloną pościel i łóżko, w nocy podgrzewa sobie jedzenie na kuchence gazowej i później jej nie wyłącza. Takim zachowaniem naraża swoją rodzinę i sąsiadów na niebezpieczeństwo. Nadzorowany już kilka razy był w szpitalu na leczeniu odwykowym, ale leczenie nie przyniosło pozytywnych skutków wręcz przeciwnie. Żona nadzorowanego już jest znerwicowana zachowaniem i postępowaniem męża i chce złożyć pozew o eksmisję. Proszę napisać co ma zrobić w tej sytuacji żeby eksmitować męża z mieszkania.
    Pozdrawiam

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam, żona Pana nadzorowanego powinna złożyć w Sądzie Rejonowym, Wydziale Cywilnym wniosek o nakazanie mężowi opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu na podstawie art.10 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. W uzasadnieniu wniosku powinna opisać:
      - na czym polega przemoc, jakiej doznaje od męża
      -dlaczego na skutek zachowania męża wspólne zamieszkiwanie z nim w lokalu jest „szczególnie uciążliwe”

      We wniosku powinna wskazać wnioski dowodowe:
      - osobowe, a więc zeznania świadków potwierdzających przemoc
      - z dokumentów: orzeczenia Sądu o nałożeniu na męża obowiązku podjęcia leczenia odwykowego uzależnienia od alkoholu, wnieść o dołączenie sprawozdań kuratora z nadzoru nad meżem

  15. Agnieszka pisze:

    Witam. moja mama mieszka z moim ojcem juz kilka lat po rozwodzie. Mieszkaja w jej domu, on jest alkoholikiem, zneca sie nad nia. co ma zrobic zeby wyrzucic go z domu? Ma juz obdukcje i byla sprawa ze jest alkoholikiem ale wyroku jescze nie dostala. Mama jest bezrobotna i pracuje drywczo i nie stac ja na to aby oplacic mu mieszkanie. pozdrawiam i czekam na odpowiedz

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Pani mama powinna wykonać dwa działania : złożyć na najbliższym komisariacie Policji zawiadomienie o przestępstwie znęcania się nad nią przez byłego męża oraz wniosek do Sądu Cywilnego o nakazanie byłemu mężowi opuszczenia mieszkania w trybie art.10a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Powinna również udać się do najbliższego Ośrodka Pomocy Społecznej by założyć niebieską kartę przemocy domowej.

  16. gosia pisze:

    Witam serdecznie. Moja mama mieszka z ojcem alkoholikirm w mieszkaniu spoldzielczym wlasnosciowym. Ojciec zneca sie nad mama psychicznie od wielu lat.byla wzywana policja kilkanascie razy i mama posiada dokumentacje w formie niebieskich kart. Dodam ze ojciec dostal wyrok za przemoc domowa ktory w tej chwili juz wygasl. Co robic? Jak mozna eksmitowac ojca? Czy w ogole jest to mozliwe? Ojciec nie lozy na rodzine, mama dokonuje wszystkich oplat. Moze wniesc pozew o rozdzielnosc majatkowa zeby nie odpowiadac za jego dlugi?

    chwili
    omowa 2 lata
    wzawieszeniu na 4, ktoty w

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam, najlepszym rozwiązaniem dla Pana mamy jest złożenie do Sądu Cywilnego wniosku o nakazanie mężowi opuszczenia mieszkania na podstawie art.10 a Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

      Pana mama powinna się również zastanowić nad złożeniem przeciwko mężowi pozwu o zadośćuczynienie za krzywdę, jakiej od niego doznała w wyniku przestępstwa znęcania się nad nią. Nie ma tu wielkiego znaczenia, że jej mąż, pomimo wyroku zasądzającego zadośćuczynienie nie zapłaci tej kwoty. Gdy dojdzie już do rozdzielności majątkowej i podziału wspólnego majątku, wówczas Pana mama będzie mogła potrącić pieniądze zasądzone na jej rzecz od męża przez Sąd tytułem zadośćuczynienia. Przedstawię to na konkretnym przykładzie: Pana mama ma prawomocny wyrok Sądu Cywilnego zasądzający na jej rzecz od męża kwotę 20.000 zł. tytułem zadośćuczynienia. Na skutek podziału majątku wspólnego Pana mama uzyskuje na wyłączną własność mieszkanie z obowiązkiem zapłaty na rzecz męża połowy jego wartości, a wiec np. 100.000 zł. W konsekwencji, poprzez potracenie wierzytelności (zadośćuczynienie) i długu (obowiązek spłaty połowy wartości mieszkania), zapłaci mężowi, czy byłemu mężowi 80.000 zł.

      • Ewa pisze:

        Witam Pana
        Mieszkanie jest moja własnością ,jesteśmy małżeństwem 26 lat.
        W 2013 r złożyłam doniesienie do prokuratury o zńęcanie sie nade mna i synami przez męża trwało to ok 20 lat dodam że zakupione zostalo za pieniadze z książeczki ktorą mi przepisal mój tato.omorzono postępowanie .złożyłam zażalenie i sąd je uwzględnił celem dalszego dochodzenia .Mój mąz jest po raz drugi zgłoszony do komisji alkoholowej. teraz prowadzi cicha wojnę budzi nas wymuszonym kichaniem z okrzykami jak przychodze do omu szybko wietrzy pokoj budzi nas o kazdej porze w nocy ustawiajac sobie antene na zewnątrz poprostu w nia wali jest agresywny nie moge zwrocic mu uwagi o nic bo sie go boje przegląda rzeczy moje osobiste dokumenty beka glosno stwarza sytuacje prowokujace nie pozwala zeby rodzina do mnie dzwoniła na tel domowy smieci nie sprzata po sobie kontroluje mnie nie pozwala korzystac z telewizora
        Proszę mi powiedziec jakie kroki powinnam zrobic żeby ukrócić to dręczenie mnie jestem juz u kresu wytrzymałości,

        • Witam,
          istnieje możliwość skorzystania z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, a więc złożenie do sądu cywilnego wniosku o nakazanie mężowi opuszczenia mieszkania z uwagi na przemoc, jakiej się dopuszcza wobec Pani i synów. W takim piśmie należy wskazać, na czym polega przemoc w stosunku do Pani i synów oraz wskazać ewentualne dowody. Sąd powinien wyznaczyć termin rozprawy w ciągu miesiąca od momentu wniesienia wniosku.

          • Ewa pisze:

            Dziękuję za wcześniejszą odpowiedz.Chce jeszcze zapytać ponieważ akta są już w sądzie z aktem oskarzenia o przemoc i nadużywanie alkoholu,czekam na termin rozprawy ,czy moge po usłyszeniu wyroku skazującego męża prosić sąd o nakaz eksmisji z mieszkania w związku z przemocą,

          • Dzień dobry,

            wydając wyrok skazujący sąd może orzec środek karny określony w art. 39 pkt 2e kodeksu karnego, a więc może nakazać Pani mężowi opuścić wspólnie zajmowane mieszkanie. Z takim wnioskiem może się Pani zwrócić do Sądu już teraz. Co więcej możliwość taką sąd ma również w toku trwajacego postępowania na podstawie art. 275 a kodeksu postępowania karnego. Jeżeli ma Pani w trwającym postępowaniu status pokrzywdzonej to może Pani zwrócić się do sądu z wnioskiem o nakazanie mężowi opuszczenia mieszkania jeszcze przed wydaniem wyroku. Może o to wnosić również prokurator.

  17. aneta pisze:

    Witam! Mam pytanie-mieszkam z teściem alkoholikiem który mnie wyzywa oraz mojego męża,zostawia włączony gaz,wyjada nam z lodówki itp. W pokoju który ma wyznaczony jest jeden wielki smród i bałagan że na całym mieszkaniu śmierdzi z jego pokoju. Mamy małe dziecko,gdy jestem sama męża nie ma chce mu zwrócić na coś uwagę to zaczyna mnie wyzywać czasami się go boję. Co robić? nie wzywam policji bo się wstydzę przed sąsiadami i innych ludzi. gdzie mam się udać z tym problemem czy można go wyeksmitować? nie chcę tak żyć.

    • Dzień dobry,
      jeżeli teść dopuszcza się wobec Pani lub członków Pani rodziny przemocy to może Pani wnieść do sądu wniosek o nakazanie mu opuszczenia mieszkania, które wspólnie zajmujecie na podstawie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W takim piśmie trzeba wskazać na czym polega przemoc stosowania przez teścia.
      Nie wiem, jaka jest sytuacja prawna lokalu, w którym Państwo zamieszkujecie. Jeżeli np. jest to lokal wynajmowany i zarówno Pani jak i Pani teść jesteście najemcami to można skorzystać z art. 13 ust.2 ustawy o ochronie praw lokatorów
      Na jego podstawie można złożyć pozew o eksmisję uciążliwego lokatora, który swoim zachowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. W takim wniosku należy wskazać na czym polega uciążliwe zachowanie teścia.

  18. Magda. Dzien dobry. Mam problem z ojcem. Od kąd pamietam znecal sie nade mna i mama psychicznie, a takze fizycznie. Teraz mam dziecko, nie mieszkam u nich. Ale mama jest ciezko chora , ma raka w kilku miejscach., przerzuty. I potrzebuje opieki, a nie ojc pisze:

    Dzien dobry. Mam problem z ojcem. Od kąd pamietam znecal sie nade mna i mama psychicznie, a takze fizycznie. Teraz mam dziecko, nie mieszkam u nich. Ale mama jest ciezko chora , ma raka w kilku miejscach., przerzuty. I potrzebuje opieki, a nie ojca , ktory uprzyksza jej zycie. W tym roku postanowila sie rozwiesc, i dac ojca na eksmisje z mieszkania. Ale on powiedzial policji, ze pod mostem spac nie bedzie. Ma matke, u ktorej mieszkal przez rok(wiec ma gdzie pzebywac) . Mama teraz nie ma sily na walczenie z nim, powiedziala, ze jak wyDrowieje to sie za to zabierze. Chce jej pomoc, mysle,zeby sie tam wprowadzic, chodz nie ma warunkow, bo to kawalerka a ja z rocznym dzieckiem. Jak bedzie sie stawiac to po policje zadzwonie. Co mam zrobic , zeby sie go pozbyc ? Ciagle pijany, robi mamie awantury, nie wiem, czy jej nie bije, jak kiedys, nic mi nie mowi. Moze nie chce mnie martwic… blagam pomozcie.

    • Dzień dobry,

      Pani mama może w tej sytuacji skorzystać z możliwości, jaką daje art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.
      Na jego podstawie może złożyć do sądu cywilnego, właściwego dla miejsca zamieszkania wniosek o to, by sąd nakazał Pani ojcu opuszczenie mieszkania. Wniosek taki może złożyć tylko osoba wspólnie zamieszkująca z osobą dopuszczającą się przemocy, a więc na daną chwilę Pani nie może tego zrobić. We wniosku należy opisać na czym polega przemoc, jakiej dopuszcza się osoba wspólnie zamieszkująca.

  19. Aga pisze:

    Witam, moja mama po 26 latach malzenstwa z ojcem, w koncu postanwila sie rozwiesc. Ojciec nigdy nie pracowal, jest alkoholikiem, ciagle awantury, wyzwiska i ponizanie byly na pozadku dziennym, Dom traktowal jak hotel, caly dzien w knajpie, przychodzil tylko zjesc, wyspac sie i czepiac sie nas. Wytrzymala z nim tyle tylko ze wzgledu na nas, jest nas czworka, ojciec dostawal pieniadze od swojej matki, nie dawal ich oczywiscie mojej mamie, nam tez zawsze skapil, co zostalo mu ze splacenia dlugow za picie i z imprez mama musiala mu zabrac, kiedy np spal zeby oplacic rachunki. Dodatkowo nie dba w ogole o higiene osobista i robi z domu/auta smietnik, ma tzw manie chomikowania, zbiera wszystko, smieci najchetniej. Moja mama wkoncu, kiedy juz 2 z nas usamodzielnila sie, a 2 juz niedlugo, wniosla pozew o rozwod z jego winy. Nie wynajmie adwokata, bo jej na to nie stac, ale na szczescie mamy kilka wezwan policji, 2 obdukcje i przez kilka miesiecy kazda awanture nagrywalam telefonem z ukrycia, wiec jakies dowody sa. Moja mama wynajmuje mieszkanie (sluzbowe), ojciec nie jest tam zamelsowany, a ma swoj plac i na n im dom (ruina, ale jeszcze stoi) oczywiscie zasypany tonami smieci, ktore on tam znosil. Plac z domem jest tylko jego wlasnoscia (darowizna). Ojciec jest teraz w zlym stanie zdrowia (cukrzyca + alkohol doprowadzily do marzkosci watroby i problemow z poruszaniem sie), moja mama ma juz dosc, zalatwia mu renty, osrodki rehabilitacyjne (zreszta zawsze go musiala nianczyc, ratowala go juz ze 100 razy – jest pielegniarka – to nie jest pierwsza taka sytuacja, czeste padaczki alkoholowe, pobyty w szpitalu) nigdy nie uslyszala dziekuje, tylko wymagania, zadania szacunku (za co?) wyzwiska itd. Teraz gdy ojciec juz niedlugo wyjdzie z osrodka (troche juz chodzi, ale o balkoniku) chce wymienic zamki i nie wpuscic go juz do domu, czekamy na termin rozprawy. Czy musi mu organizowac jakies miejsce zamieszkania? czy moze po prostu nie wpuscic go do domu, przypominam, ze nie ma zadnych dochodow oprocz pieniedzy od matki, a ona juz tez jest stara i nie wiadomo ile bedzie mogla mu jeszcze pomagac. Co sad moze powiedziec w tej sprawie? On jest bardzo zlosliwy i bedzie mamie na pewno strasznie uprzykszal zycie, juz sie przygotowujemy na wielokrotne interwencje policji, gdy uslyszy o rozwodzie i wyprowadzce, bo jemu jest teraz wygodnie, czystko, cieplo, jedzenie jest, czego wiecej chciec? Prosze o porade, dziekuje z gory!

    • Witam.

      w sytuacji, gdy Pani mama jest jedynym najemcą mieszkania, w którym mieszka, Pani ojciec nie posiada żadnego tytułu prawnego, na podstawie którego mógłby żądać wpuszczenia go do tego mieszkania. Pani mama nie ma również obowiązku zorganizowania ojcu innego miejsca zamieszkania.
      Powinna jedynie zwrócić mu jego rzeczy, jeżeli pozostawił jakieś w zamieszkiwanym przez mamę mieszkaniu.

  20. Klaudia pisze:

    Witam.
    Czytając komentarze, nie mogę znaleźć tego, który opisywałby sytuację w moim domu.
    Zaczynając od początku mam 19 lat i mieszkam razem z mamą, siostrą (15 lat) i „ojcem” alkoholikiem w jednym domu. „Stary” pije odkąd pamiętam i nie zarabia już od około 9 lat. Utrzymuje nas mama, jak wiadomo jest ciężko, w domu przez cały czas są awantury, w czasie których dochodzi do rękoczynów, „stary” rzuca się z reguły na mnie, oczywiście w samoobronie nie raz go uderzyłam. Jednak nigdy ja sama mimo obelg nie podeszłam do niego żeby go uderzyć. Wyrzuciłyśmy go z domu i zmieniłyśmy zamki, ale on wrócił i zniszczył nowe. Codziennie nas nachodzi, wyjada jedzenie z lodówki w czasie naszej nieobecności. Nie wiemy co zrobić żeby się go pozbyć z naszego życia. Mieszkamy w wynajętym domu i jesteśmy zameldowane gdzieś indziej, on natomiast zameldowany jest u swojej matki.
    Nadmienię też, że z pozoru nic na niego nie mamy, gdyż on się „tylko” upija i wraca do domu a to my zaczynamy awanturę, gdyż mamy dość patrzenia na niego, wdychania smrodu który się od niego unosi (gdyż się nie kąpie ani nie przebiera), a także sprzątania po nim bałaganu który narobi.
    Czy mimo to można się go jakoś pozbyć?

    • Dzień dobry,

      z Pani opisu nie wynika, kto z Państwa posiada tytuł prawny do lokalu, który zamieszkujecie, tzn. kto jest najemcą mieszkania.
      Jeżeli Pani ojciec nie jest stroną umowy najmu to nie posiada tytułu prawnego do lokalu i możliwe jest złożenie pozwu o eksmisję. Możliwość żądania usunięcia lokatora z mieszkania daje także art. 13 ustawy o ochronie praw lokatorów: jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.
      Pani oraz Pani siostra i mama jako współlokatorki możecie wystąpić z pozwem o rozwiązanie umowy najmu w stosunku do Pani ojca wnosząc jednocześnie o nakazanie mu przez sąd opuszczenia mieszkania. Jako uzasadnienie takiego pisma należy wskazać zachowania Pani ojca, które czynią wspólne zamieszkiwanie z nim uciążliwym.

  21. Krzysztof pisze:

    Witam mój przypadek jest jeszcze troche inny, ojciec po sobotnich burdach, i niedzielnych grozbach które udało mi sie nagrac, dostał nakaz natychmiastowego opuszczenia lokalu, i zakaz zblirzania i kontaktowania w stosunku do matki pytanie z mojej strony, co teraz zrobić żeby pozbyć się go na stałe? Bo rozumiem że ten nakaz jest na określony czas?, mieszkanie jest babci rodzice mają je do użytkowania i są zameldowani, czy jest możliwość bezpośredniego wymeldowania ojca? Nadmienie że mama składa wniosek rozwodowy. Jakie kroki można poczynić?
    Dziekuje i pozdrawiam

    • Dzień dobry,

      jeśli dobrze rozumiem wobec Pana ojca toczy się obecnie postępowanie karne, w ramach którego zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci nakazu opuszczenia lokalu. Nakaz taki, zgodnie z art. 275a § 4 kodeksu postępowania karnego stosuje się na okres nie dłuższy niż 3 miesiące. Jeżeli nie ustały przesłanki jego stosowania sąd pierwszej instancji właściwy do rozpoznania sprawy, na wniosek prokuratora, może przedłużyć jego stosowanie na dalsze okresy, nie dłuższe niż 3 miesiące.
      Jest to więc środek, który ma zabezpieczyć prawidłowy przebieg postępowania i stąd jest stosowany w trakcie jego trwania.
      Jeżeli jednak Sąd skaże Pana ojca, może w wyroku orzec środek karny w postaci nakazu opuszczenia lokalu. Taki nakaz jest już wtedy bezterminowy.
      Jeżeli chodzi o wymeldowanie to jest ono możliwe w sytuacji, gdyby Pana ojciec nie zamieszkiwał w mieszkaniu
      przez ponad 3 miesiące. Należy jednak pamiętać, że z faktu zameldowania nie wynikają dla Pana ojca żadne prawa do lokalu.

  22. Beata pisze:

    Witam
    jestem po rozwodzie i na sprawie rozwodowej moj były malzonek zobowiazal sie do wyprowadzenia sie z mieszkania jednak do dzisiaj tego nie zrobil.
    Przychodzi pijany , wszczyna awantury ze mna i z dziećmi, byla wzywana policja, kilka razy zostal zabrany i odwieziony do izby wytrzeźwień, co ja mogę zrobic zeby sie w koncu wyprowadzil bo twierdzi ze sam tego nie zrobi , a tak dalej zyc sie nie da
    proszę o odpowiedz

    • Dzień dobry,

      jeżeli Pani były mąż został zobowiązany w wyroku sądowym do opuszczenia mieszkania to ma Pani możliwość złożenia
      pozwu o eksmisję.
      Inną możliwością jest skorzystanie z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, zgodnie z którym może Pani złożyć wniosek o nakazanie byłemu mężowi opuszczenia mieszkania z uwagi na fakt dopuszczania się przez niego przemocy.
      Wniosek taki składa się do sądu cywilnego właściwego ze względu na miejsce położenia mieszkania.
      W takim postępowaniu rozprawa powinna zostać wyznaczona w terminie miesiąca od dnia wpływu wniosku do sądu. Stąd też postępowanie w tym trybie jest zwykle szybsze niż w postępowaniu o eksmisję.

      We wniosku należy wskazać dowody na to, że Pani były mąż stosuje wobec Pani przemoc oraz wnieść, aby sąd nakazał mężowi
      opuszczenie mieszkania, w którym Państwo zamieszkujecie.

  23. sebastian pisze:

    Witam, moj ojciec pije juz dlugo przed moim urodzeniem czyli grubo ponad 20lat, mieszka razem z matka w domu ktorym dostala 6 lat temu w spadku, od malego pamietam awantury, z tego powodu wyprowadzilem sie z domu 2 lata temu bo nie wytrzymywalem psychicznie z nim, ojciec zneca sie nad matka psychicznie, nie jednokrotnie podniosl na nia reke, wynosil rzeczy z domu na zlom zeby miec tylko na picie, policja interweniowala do nas nie raz, ojciec nie pracuje od wielu lat wiec matka go utrzymuje i placi rachunki za niego, dom pomalu niszczeje bo wiadomo jak to jest z alkoholikem. namowilem wkoncu mame zeby wziela z nim rozwod, sprawa wytyczona jest na 1 pazdziernika, z winy ojca, sprawa rozwodowa jest razem z nakazem eksmisji z domu, i chcialem zapytac na ile procent mozliwe jest ze sad nakaze mu opuscic dom? on ma gdzie mieszkac, ma dwa pokoje w swoim domu rodzinnym takze w razie eksmisji nie wyladuje pod mostem

    • Witam,
      nie znam dokładnie sprawy, jeżeli jednak w sprawie istnieją okoliczności wskazujące na to, że Pana ojciec swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie z Pana mamą to istnieje duże prawdopodobieństwo, że sąd nakaże mu opuszczenie mieszkania.
      Ponadto jeżeli Pana ojciec dopuszcza się przemocy wobec Pana mamy to może ona jeszcze przed wyznaczonym terminem rozprawy rozwodowej złożyć do Sądu Cywilnego wniosek o nakazanie ojcu opuszczenia mieszkania w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. W tym trybie sąd wyznacza termin rozprawy w przeciągu miesiąca od momentu złożenia wniosku. Sprawa rozwodowa może trwać wiele miesięcy, podczas gdy w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie postępowanie przed sądem powinno odbyć się szybciej.

  24. Nikola pisze:

    Dzień dobry, mam pytanie. Moj ojciec ma niebieską karte i jest alkoholikiem, rodzice są po rozwodzie ( była zwolniona z kosztów), mieszkają razem u babci ( mamy mojej mamy) i jest zameldowany. W trakcie rozwodu mama założyła ojcu eksmisje. Dostała ją, ale kiedy zaczęła załatwiać rzeczy w sprawie eksmisji okazało się że musi zapłacić 1200 zł z czymś za jedno pomieszczenie żeby ojciec się wyprowadziła ( mamy 4 pomieszczenie, czyli mama by musiała zapłacić około 5000 zł), chyba komornikowi. Mama nie jest wstanie zapłacić aż tyle pieniędzy. Ojciec znęca się nad nami psychicznie, wyzywa nas na każdym kroku. A kiedy jest pijany to wariuje całą noc i robi awantury i czasem dochodzi do użycia przemocy. Kilkanaście razy była wzywana policja. Co mama mogłaby zrobić ??? Chciałabym jej pomóc ale nie wiem jak.. Widzę jak jest wykończona psychicznie, tak samo jak moja babcia i siostra..

    • Dzień dobry,

      nie wiem, jak dokładnie wygląda w Państwa przypadku sprawa o eksmisję. Myślę jednak, że w Państwa sytuacji możliwe jest skorzystanie z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z tym przepisem osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy może żądać, by sąd nakazał takiej osobie opuszczenie mieszkania. Postępowanie w tej sprawie nie jest związane z kosztami, a ponadto jest ono szybsze niż postępowanie eksmisyjne. Wniosek należy złożyć do sądu cywilnego, wskazując w nim na czym polega przemoc, jakiej dopuszcza się ojciec oraz przedstawić ewentualne dowody (np. protokoły z interwencji policji).

  25. Marta pisze:

    Witam
    Z zainteresowaniem czytałam porady od Państwa. Chciałabym się dowiedzieć czy w sytuacji,gdy toczy się postępowanie o eksmisję ex męża (rozwód z orzeczeniem o jego winie), aktualnie przebywa w zakładzie karnym (wyroki za groźby karalne,kradzieże,włamania itd) mam obowiązek go wpuścić do mieszkania przed uzyskaniem wyroku Sądu, jeśli wyszedłby wcześniej? Rozwód nastąpił ze względu na jego alkoholizm i agresywne zachowanie. Oboje jesteśmy zameldowani w mieszkaniu komunalnym,oraz oboje jesteśmy głównymi najemcami. Obawiam się, że jeśli opuści wcześniej zakład karny będzie dobijał się do drzwi i znowu będzie mi groził. Czy w takiej sytuacji bojąc się ponownej przemocy z jego strony mogę nie wpuścić go do mieszkania?
    Pozdrawiam

    • Dzień dobry,

      niestety Pani ex mąż ma taki sam tytuł prawny do lokalu jak Pani (umowa najmu) dopóki nie istnieje prawomocny wyrok w sprawie o eksmisję.
      Może więc domagać się wpuszczenia do mieszkania.
      W razie konieczności może Pani wezwać Policję. Jeżeli były mąż będzie się zachowywał agresywnie, a postępowanie o eksmisję
      się nie zakończy to może Pani też skorzystać z art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i zażądać by sąd nakazał mu opuszczenie lokalu. Takie postępowanie powinno być szybsze niż postępowanie eksmisyjne. Warunkiem do jego wszczęcia jest jednak wspólne zamieszkiwanie.

  26. Madzia pisze:

    Witam.
    Moim problemem jest ojciec – alkoholik. Wspólnie w jednym domu mieszkam z nim ja, mój mąż i brat. Ojciec ma ustanowione sądownie leczenie przymusowe, kilka lat temu chodził na spotkania AA, jest założona niebieska karta. Od roku nie pracuje, żeruje na nas, sprzedaje nawet rzeczy wyniesione z domu. Chciałabym się dowiedzieć czy mogę eksmitować go z domu, który jest jego własnością? Tzn. jego i mamy, która nie żyje. Sprawy spadkowe po mamie nie zostały załatwione., więc nie mamy z bratem prawa własności części domu… Dodam też, że gmina nie dysponuje mieszkaniami socjalnymi.

    • Dzień dobry,

      art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie umożliwia sądowi zobowiązanie sprawcy przemocy do opuszczenia mieszkania.
      Nie ma przy tym znaczenia tytuł prawny do lokalu, a więc fakt, że Pani ojciec jest właścicielem domu.
      Warunkiem do złożenia wniosku o eksmisję z mieszkania w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jest wspólne zamieszkiwanie ze sprawcą przemocy. Przesłanka ta jest w Państwa przypadku spełniona, gdyż mieszkacie wspólnie z ojcem. We wniosku należy też opisać zachowania, jakich dopuszcza się ojciec oraz, o ile to możliwe, przedstawić dowody na stosowanie przez niego przemocy w rodzinie.
      To, że gmina nie dysponuje lokalami socjalnymi również nie ma wpływu na postępowanie w trybie art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

      Pozdrawiam,
      apl. adw. Karolina Milanowska

  27. Anna pisze:

    Witam. Mieszkam w domu z ojcem alkoholikiem, mamą, córką 4 letnią, chłopakiem z którym jestem w ciąży. Jestem właścicielką domu. Mój ojciec pije ostatnio codziennie. Zdarza sie że zachowuje sie w stosunku do nas w sposób agresywny a najczęściej w stosunku do mamy. Przypuszczamy z mamą że pieniądze na alkohol zdobywa sprzedając złom, ponieważ niedziela jest jedynym dniem kiedy nie pije a w tym dniu skup jest również nieczynny. Ojciec nie pracuje ale ma rentę z KRUSU ok.600zł. i powinien leczyć sie psychiatrycznie (jak pije to nie bierze leków). Mama trzyma jego rentę ponieważ całą by przepił. Ojciec ma kuratora, ponieważ 3 lata temu uderzył moją mamę i miała szytą głowę. Była też zakładana niebieska karta. W ostatnim czasie nie było zbyt wielu interwencji policji, bo ojciec jak słyszy że chcemy wezwać policje to sie uspakaja bo sie boi. Chciałabym sie go pozbyć bo mam już go dość. Jak pije w domu jest brudno, śmierdzi od niego bo sie nie myje, sika po podłodze, do zlewu w kuchni, chodzi w śmierdzących obsikanych ciuchach. Co chwile przychodzi do nas i woła o papierosa a my nie chcemy ani z nim rozmawiać ani go oglądać. Ostatnio był sam w domu kilka godzin i jak wróciłam z mamą do domu to była rozbita szyba w drzwiach. To już nie pierwszy raz jak coś zdemolował. Pare lat temu w dwóch oknach wybił szybę, w pokoju z ławy rozbił bo sie awanturował, albo rzucał kiedyś kubkami. Obecnie nie jest aż tak agresywny ale mam dość jego zachowania, żeby skorzystać z kuchni za każdym razem trzeba po nim sprzątać. W dodatku uważam że jego picie może źle wpłynąć na rozwój mojej 4 letniej córki, która jak go widzi to mówi że sie go boi i mówi że jest pijany. Czy jest w tej sytuacji możliwość żeby sąd od razu go wyeksmitował czy musiałabym z nim mieszkać aż nie znajdą mu lokalu zastępczego? Czy muszę mieć jakieś zdjęcia na sprawie żeby udowodnić że jest uciążliwym lokatorem? Czy na świadka wystarczy tylko moja mama?

    • Dzień dobry,

      jeżeli Pani ojciec dopuszcza się w stosunku do Pani rodziny przemocy (chodzi o przemoc zarówno fizyczną jak i psychiczną) to może Pani złożyć do Sądu wniosek o nakazanie mu opuszczenia lokalu w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Do wniosku należy dołączyć wszelkie dowody na okoliczność stosowania przez Pani ojca przemocy w stosunku do Pani i Pani rodziny. W praktyce więc im więcej wskaże Pani świadków tym lepiej, gdyż tym większa jest szansa, że sąd nakaże Pani ojcu opuścić mieszkanie. Jeżeli więc ma Pani więcej świadków niż tylko Pani mamę warto wskazać ich we wniosku.

  28. Pani pisze:

    Witam

    Zamieszkuje lokal wraz z mężem , 2 dzieci oraz teściem. Właścicielem lokalu jest mój mąż. W maju założyliśmy sprawę teściowi o eksmisję z lokaju. Jest alkoholikiem , robi awantury, wyzywa, jest wulgarny i strasznie się kontroluje, żeby nikogo nie uderzyć. Dostał wyrok o eksmisje w Momocie otrzymania lokalu socjalnego .Podpisał z mężem umowę, że sam opuści lokal i będzie wynajmował u kogoś pokuj do momentu otrzymania lokalu a my będziemy mu dopłacać do wynajmu jakieś kwotę .Ta umowa była spisana tylko między nimi .Teraz oznajmił nam , że się nie wyprowadza i że będzie się opierał na wyroku sądu.

    Moje pytanie jest takie czy ja jako osoba objęta przemocą wraz z dziećmi może złożyć wniosek o opuszczenie przez teścia mieszkania .Posiadam niebieską kartę ,była u nas interwencje policyjne, zabierany był na izbę i 4 lata temu miał założoną sprawę przez policję o znęcanie ,bo latał z siekierą wyzywał nas i straszył że pozabija nas itp i bardzo mocno uszkodził na drzwi. Została ta sprawa wycofana przez moją teściową bo ją straszył. Mój syn musi chodzić do psychologa bo się go boi .Mam na to wszystko światków i opinie dzielnicowego .Jakie dokumenty muszę dołączyć do wniosku

    • Dzień dobry,

      w opisanej przez Panią sytuacji jak najbardziej istnieje podstawa do złożenia wniosku o nakazanie opuszczenie mieszkania w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.
      Wniosek taki może złożyć osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy (np. Pani lub mąż). We wniosku należy opisać, na czym polega przemoc, jakiej dopuszcza się teść oraz wskazać dowody (np. świadków agresywnych zachowań). Warto też dołączyć dokumenty z „Niebieskiej Karty” i protokoły interwencji policyjnych.

  29. Lilia pisze:

    Dzieńdobry , prosze o pomoc iz nie wiem co mam zrobić z moim tata, przepisała mi babcia(mama taty) mieszkanie 4 lata temu, w spodku z meldunkiem taty, na dzien dzisiejszy jestem osoba bezrobotna, i ciezko znalez mi prace mój czynsz za mieszkanie wynosi 585 zł, wcześniej wyjeżdzałam za granice do holandii , mieszkanie płaciłam zawsze sama tata nigdy nie chciał nic sie dozucic, bo twierdzil ze on placi prad i gaz ktory i tak o zuzywal, a pieniądze na to brał od babci( swojej mamy) ktora juz nie mieszka w tym mieszkaniu, córka ja zabrała do siebie do mieszkania iż babcia jest juz starszego wieku i potrzebuje pomocy a tata, tylko pije i ma wszytko gdzies.Moja sytuacja mnie dobija, mój ojciec całe zycie pił, robil awantury, meczyl psychicznie członków rodziny, znecał się nademną od dziecka psychicznie i fizycznie.Moja mama jest shorowana wszytkie choroby ma na tle nerwowym. Mimo tego wszytkiego że mój tata jest bardzo zlym czlowiekiem jak wypije chciałam mu pomuc, chciałam to mieszkanie doprowadzic do uzytu, gdyz 2 lata temu jak babcia sie wyprowadziła, tata zamieszkiwał je sam z jakimis jego znajomymi menelami, w piwnicy do tej pory mieszka jeszcze jakis menel, poroszenie go aby sie ogarnoł przstał pic nic nie daje,remont wczoraj przerwalam bo to nie ma sensu, jego kolego wlamał mi sie wczoraj do mieszkania przez balkon i zabarał mu jakies pieniadze ale mu odał i niby wszytko w porzadku ale nie wyobrazam mieszkac z nim, kiedy jego koledzy beda mi wchodzic prz balko przez okno do domu, drugi jego kumpel menel mieszka w piwnicy, a on całe dnie lezy w luzku, krzyczy tylko do telewizora, nic po sobie nie sprzata, do wszytkich ma o wszytko pretesje, . Mój tata za tydzien kończy 50 lat, jest po 2 wylewach nie ma pracy i teraz stara sie o grupe,( mowił mi wciaz ze wtedy znajdzie prace) ale wczoraj poszedł na spotkanie piany wiec wydaje mi sie ze nic z tego nie bedzie, Dzien wczosnij noc spedził na izbie wytrzezwien, dostał mandaty ktore i tak potargał, uwaza ze nic mu nikt nie moze zrobic. W skrócie przedstawie jak to wszytko wyglada, mój ojciec jest zameldowany w tym mieszkaniu, nic nie placi nawet zlotówki nie daje na nic, mieszkanie doprowadził do całkowitej meliny od miesiaca tam sprzatam aby doprowadzic to mieszkanie do uzytu a jego pomocy nie ma żadnej, ja płace za mieszkanie babcia za prad i gaz i tel bo jest stacjonarny, on nic nie robi pije gra w mecze w profesjonala i gra w karty z kolega Waldkiem ktory juz 2 raz wszedł w nocy do mojego mieszkania, i okradł tate ale ze potem mu odał te pieniadze to niby wszytko w porzadku, wczoraj byłam na policji, ale oni mi powiedzieli że nic z tego nie bedzie bo okno było otwarte na 3/4 wiec to nie jest włamanie, a tata nie ebdzie nic zeznawał, wiec nic z tego nie ebdzie, prosze mi pomuc powiedziec co mam robic, mam 26 lat chcialam z nazeczonym zamieszkac w swoim mieszkaniu ale to nie jest mozliwe, iz boje sie o mojego chlopaka że może dojśc do awantury, w domu nic nie mam narazie z wartosciowych rzeczy bo pewnie by ich juz dawno nie było, mój ojciec zaniedbuje swoje obowiazki mieszkaniowe prowadzac do powstawania szkód, niszczy urzadzenia przeznaczone do wspólnego korzystania, robi straszny balagan po sobie nic nie sprzata i w dodatku nagminnie nadużywa alkoholu. W domu jest jeszcze kot, ktory ma 10 lat jest bity przez niego jest mi starsznie go szkoda, nie wiem może sa jakieś miejsca aby mozna bylo go odac w dobre rece, na dzien dzisiejszy ja wraz z moim narzeczonym mieszkam u mamy ktora jest juz po rozwadzie z ojcem, ale mimo tego on i tak ja nachodzi w pracy wudza pieniadze, ehh to jest ogole starszne nie wiem juz co mam robic to jest mój tata ale tyle zła jakie przez całe życie sie nagromadziło, i mimo wieku nic sie nie zmienia ma wszytko gdzies, kaze mi kupic sobie kawalerke to wtedy by sie wyprowadzil, ale tak popierwsze to nie mam na tyle pieniążkow, a po drugie ma on 70 000 tys. zł d ługu alimentacyjnego wiec to mieszkanie musiałabym wziąsć na siebie bo mu by zabarli znów bym musiala placić czysz mu bo on przeciez i tak by nie mial z czego nie wiem co mam robic ta sytuacja juz mnie dobija, mam juz dosć, chęci do życia , przez nerwy i cala ta sytuacje mam problemy zdrowotne , brak snu leki… ehh szkoda nawet tego opowiadac, jest mi wstyd za tegp mojego ojca nie chce z nim zyc mam juz go dostyć chce aby zniknol z mojego zycia, zapisalam go wczoraj na odwyk, ale to postepowanie jest dlugotrwałe wiec pewnie i tak nic z tego nie bedzie, prosze o pomoc co moge zronbic czy mam sznse na eksmisje z mieszkania?

    • Dzień dobry,

      jeżeli Pani ojciec znęca się nad Panią fizycznie i/lub psychicznie to może Pani złożyć wniosek o nakazanie mu przez sąd opuszczenia
      wspólnie zajmowanego mieszkania na podstawie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. We wniosku takim należy opisać, na czym polega przemoc oraz wskazać dowody, takie jak zeznania świadków, protokoły interwencji policji, itp.
      Może Pani również złożyć pozew o eksmisję z mieszkania ojca. Takie postępowanie jest jednak zwykle dłuższe niż postępowanie w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

  30. Bezsilna pisze:

    Witam
    Mam problem rodzinny. Od kilku lat mieszkam wraz z moim pozostalym rodzenstwem za granica. W domu zostala mama wraz z ojcem.
    Ojciec odkad pamietamy naduzywa alkoholu. Jest agresywny, wielokrotnie bil mame. Bronilismy jej . Ona nigdy nie chciala wzywac poliscji. Pewnego dnia jakies 5 lat temu ojciec probowal mnie zabic. Ucieklam z domu wezwano policje . Ojciec mial zalozona NIEBIESKA KARTE. Oczywiscie byl po tym potulny jak baranek ale do czasu. Mama mieszka z nim sama i mowi nam o powazniejszych awanturach. Wiele razy grozil jej w naszej obecnosci nam zreszta tez. Mama nigdy sama nie wzywala policji. Wczoraj byl drugi raz kiedy policja przyjechala. Mama boi sie wniesc jakies oskarzenie bo wstyd i strach . Moze ja zabic. Boimy sie o to dlatego chcielibysmy podjac jakies kroki. Ojciec nie panuje nad soba po alkoholu i dodatkowo bierze leki . Co mozna zrobic by sie go pozbyc? Mam napewno boi sie cokolwiek zrobic tymbardziej ze jest z nim sama. Eksmisja to nie wszystko . Tacy ludzie w zlosci sa zdolni do wszystkiego. Moze np wybic okna wlamac sie i probowac znow skrzywdzic nas, mame. Moze podjac wiele innych brutalnych krokow. Eksmisja lub jej proba moze byc poczatkiem wiekszego piekla… Czuje sie bezradna. Prosze o odpowiedz.

    • Dzień dobry,

      w opisywanej przez Panią sytuacji Pani mama mogłaby skorzystać z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i złożyć wniosek o nakazanie ojcu opuszczenia mieszkania. Należy jednak pamiętać, że taki wniosek może złożyć tylko osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy, a więc Pani nie może tego zrobić. Dodatkowo możliwe jest złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez Pani ojca przestępstwa znęcania się z art. 207 k.k. Wydając wyrok skazujący w takiej sprawie sąd może dodatkowo orzec środek karny w postaci zakazu zbliżania się do określonych osób.

  31. Judyta pisze:

    Witam. Wiem że ten temat został poruszony wielokrotnie- przeczytałam wszystkie komentarze. Jednak chciałabym przedstawić swój problem.
    Mieszkamy w domu z ojcem alkoholikiem. Moja mama, ja, babcia (od strony mamy). Starsza siostra znalazła pracę 60km od domu i na początku lipca się przeprowadziła. Dom należał do babci, jednak 2 lata po ślubie rodziców- 25 lat temu, babcia przepisała go na mamę wraz z całym placem. Babcia ma zapisane, że dożywotnio może korzystać zw swojego pokoju oraz wspólnych pomieszczeń. Ojciec jest zameldowany, ale tak jak wspomniałam wcześniej- nie ma nic zapisane.
    Pił właściwie od dnia ślubu. Zawsze, gdy się opił, wszczynał awantury. Stosował przemoc psychiczną. Natomiast od kilku lat sytuacja staje się coraz gorsza. Są okresy, kiedy w ogóle nie pracuje, tylko siedzi w domu i pije lub awanturuje się- najgorzej jest w momencie gdy trzeźwieje i nie ma pieniędzy na alkohol. Kilka razy zdarzyło się, że groził mojej mamie, chciał ją uderzyć, ale był w tym czasie mój chłopak w moim domu i zawsze go powstrzymał (nie uderzył go, tylko zagroził że to zrobi). Niestety, ja i mój chłopak studiujemy dziennie, w miejscowości oddalonej o 120km od mojego rodzinnego domu. Ojciec obecnie pracuje na budowie, i jest w domu tylko w weekendy. Ale wtedy jest najgorzej. Nie ma niebieskiej karty, bo nigdy nie wzywaliśmy policji. Mama chce złożyć pozew o rozwód, ale boimy się, że ojciec i tak nie wyprowadzi się z domu. Czy biorąc pod uwagę ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z artykułu 11a jesteśmy w stanie eksmitować go z domu na stałe? Ma pracę, w tym momencie, więc mógłby sam się utrzymać. Byłabym w stanie zrezygnować z jego alimentów, byle by się tylko wyprowadził. Moja mama pracuje na pełnym etacie, babcia ma rentę, a ja stypendium, więc jakoś sobie radzimy. Ponadto mam dowód na to, że ojciec zdradza mamę, tzn. świadka, ale nie wiem czy zechciałby zeznać w sądzie. Planuję również nagrać kolejną awanturę, jaka wydarzy się w domu, ponieważ sytuacja jest bardzo męcząca i wszyscy są wykończeni psychicznie.
    Proszę o radę, pozdrawiam.

    • Dzień dobry,

      w mojej ocenie w Państwa sytuacji istnieją podstawy do zastosowania art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Taki wniosek może złożyć osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy. W tym postępowaniu sąd nie bada stanu majątkowego sprawcy przemocy, stąd nie ma konieczności, by rezygnowała Pani z alimentów.
      We wniosku należy opisać, na czym polega stosowana przez Pani ojca przemoc, przydatne jest również przedstawienie dowodów na tę okoliczność, np. zeznań świadków. Proszę również rozważyć wszczęcie procedury „Niebieskiej Karty”. W ramach jej Pani rodzina może otrzymać dodatkową pomoc.

  32. magda pisze:

    Witam chcialabym wymeldowac ojca alkoholika z mieszkania poniewaz zneca sie nad nami psychicznie i fizycznie. Mieszkam z mama siostra i brate. Brat ma 12 lat nie chcemy aby w przyszlosci sie to na nim odbilo. Mieszkanie jest po polowie mamy i ojca. Ojciec ma rente nie pracuje. Mama tez nie pracuje ma razie jest na chorobowym. Ojca kilka razy zabierala policja ale to bylo kilka lat temu. Teraz nie dzwonimy poniewaz trzeba zaplacic a on nie zaplaci a skoro mama jest jego zona musi zaplacic. Mama sie boi isc do sadu poniewaz takie sprawy trwaja latami i nic z tego nie wychodzi a w tym czasie moze nam cos zrobic jezeli sie dowie ze poszlismy do sadu. Chcialam sie rowniez zapytac o koszty za wniesienie sprawy.Prosze powiedziec jak dlugo trzeba czekac na eksmisje w ogole jesli sad wyazi zgode. Blagam o rade. Juz nie mozemy psychicznie wytzryma z nim . I jakie sa szanse wygrania sprawy?????

  33. MegPiwo pisze:

    Witam. Mój ojciec jest alkoholikiem, odkąd pamiętam cały czas pił i robił awantury w domu, była również przemoc. Obecnie jestem już osobą pełnoletnią mającą już swoją rodzinę. Chciałabym opisać sytuacje mojej mamy oraz brata którym nie wiem jak pomóc. Rodzice obydwoje są właścicielami mieszkania. Mama biorąc pare lat temu rozwód nie uwzględniła podziału majątku. Więc od momentu rozwodu do dnia dzisiejszego, ojciec alkoholik pomieszkuje we wspólnym mieszkaniu z moją mamą oraz bratem. Dodam że ojciec jest osobą bezrobotną, nie zarejestrowaną w Urzędzie Pracy. Jedyne z czego żyje to zapomogi z MOPS, ok 300zł. Ojciec codziennie pije, chodzi brudny, śmierdzący. Nie ma co jeść wiec podbiera mamie jedzenie z lodówki. Zbiera pety z chodnika. Awanturuje się przy każdej okazji. Nic nie płaci za to że ma dach nad głową, a jedynie zatruwa życie. Z tego co wiem ojciec jest zadłużony. Od paru lat nie płaci alimentów na brata, oraz na dziecko obcej kobiety. Moja mama jest osobą chorą, przebywającą na zwolneniu lekarskim. Po 20 latach nastąpił nawrót nowotworu. Obecnie przechodzi chemioterapie. Serce mnie boli jak widze jak mama męczy się z tym człowiekiem. Nie wiem w jaki sposób jej pomóc. Czy możemy ojca wyrzucić z domu, by wreszcie zakończyć tą mękę. Proszę o pomoc

    • Dzień dobry,

      jeżeli ojciec dopuszcza się w stosunku do Pani matki lub brata przemocy (rozumianej szeroko, jako przemoc zarówno fizyczna
      jak i psychiczna) to mogą oni złożyć wniosek w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie o nakazanie ojcu opuszczenia mieszkania. Fakt, że mieszkanie stanowi współwłasność Pani rodziców nie ma tutaj znaczenia i nie stanowi przeszkody dla złożenia wniosku. Istotne jest jednak, że wniosek taki może złożyć jedynie osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy, a więc Pani mama lub brat.
      We wniosku powinno się wskazać, na czym polega przemoc stosowana przez ojca. Warto wskazać ewentualne dowody na tę okoliczność, takie jak np. zeznania świadków.

  34. Urszula pisze:

    Witam. Przedstawię po krótce moją sytuację. Mój mąż jest alkoholikiem przez dłuższy okres znęcał się nade mną fizycznie i psychicznie. W tej sprawie w kwietniu zapadł wyrok w zawieszeniu. Mąż w maju podjął się leczeniu w ośrodku uzależnień który opuścił niecały miesiąc temu. Przez 3 tygodnie wszystko wyglądało że sytuacja się poprawi lecz kilka dni temu zauważyłam że mąż znów sięga po alkohol. Tym razem na skutki jego agresji nie czekałam długo- po przyjściu z pracy zastałam mojego 7letniego syna z posiniaczoną rozcietą głową a mąż znów był pijany. Zgłosiłam ten fakt na policję on natomiast kilkakrotnie uderzył mnie i wyszedł z mieszkania. Po przyjeździe policja nie zastała go w domu natomiast na drugi dzień zjawił się jak gdyby nigdy nic się nie stało i rządał wejścia do mieszkania. Znów zgłosiłam interwencję. Policjant przyznał mu rację że ma prawo przebywać bo jest zameldowany a to że czuje się zagrożona i boję się o dzieci było nieważne. Dodam że do prokuratury złożyłam kolejny wniosek o popełnieniu przestępstwa na niekorzyść dziecka. Czy teraz mam obowiązek wpuszczać męża do domu? Obecnie przebywa u swojej matki ale nachodzi nas kilka razy dziennie. Proszę o pomoc

    • Dzień dobry,

      nie wiem do kogo należy lokal, w którym Państwo zamieszkujecie. Niemniej mąż jest jego posiadaczem, a więc w razie, gdyby nie wpuściła go Pani do mieszkania może domagać się tego na drodze sądowej, np. poprzez pozew o przywrócenie posiadania.
      Skoro jednak mąż dopuszcza się w stosunku do Pani i dzieci przemocy może Pani złożyć wniosek w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie o nakazanie mu opuszczenia mieszkania. Taka sprawa jest przez Sąd rozpoznawana w przyśpieszonym trybie. W piśmie należy wskazać, na czym polega stosowana przez męża przemoc, dobrze jest też przedstawić jakieś dowody, np. zeznania świadków.

  35. Marek pisze:

    Mam nietypową sytuację.
    Mieszka ze mną i moją żoną córka pełnoletnia, która zdrowiu i życiu mojej żony, jak ja jestem w pracy. Grozi, że ją zabije, obraża rzuca wyzwiskami i stosuje przemoc fizyczną. Ostatnio podrapała i pogryzła żonę. Wezwana policja i pogotowie nie pomogły, twierdzą, że nie mogę jej z domu wyrzucić , bo jest zameldowana.
    Córka pije alkohol, jest na przymusowym leczeniu odwykowym i ostatnio bierze amfetaminę na co mam dowody. Leczenie trwa już rok czasu i nie daje żadnych pozytywnych rezultatów.
    Czy z art. 11 możemy starać się ją wyeksmitować?

    • Dzień dobry,

      w opisywanej przez Pana sytuacji możliwe jest zastosowanie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.
      W oparciu o ten przepis mogą Państwo złożyć wniosek do Sądu o nakazanie córce opuszczenia lokalu z uwagi na dopuszczanie się przez nią przemocy w stosunku do Pana żony. Fakt zameldowania córki w mieszkaniu nie ma znaczenia z punktu widzenia możliwości eksmisji. Meldunek jest jedynie czynnością administracyjną, stanowiącą potwierdzenie, że dana osoba przebywa pod konkretnym adresem.
      W piśmie wnoszonym do sądu w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie należy opisać opisać agresywne zachowania córki a także wskazać, na czym polega stosowana przez nią przemoc. Dobrze byłoby też wskazać dowody na stosowanie przez córkę przemocy, takie jak wskazanie świadków czy załączenie dokumentów (np. protokołów z wezwań policji).

    • Margot pisze:

      Witam!
      Mam brata, który zamieszkał w moim domu po rozwodzie z żoną. Wcześniej brat mieszkał z żoną na wynajętym ale nigdy nie wymeldował się z domu rodzinnego. Mój ojciec dokonał odpisu notarialnie domu na mnie, do tego spłaciłam brata a on również dostał darowiznę od ojca w postaci działki. Dzisiaj jestem w trudnej sytuacji, nie mam pracy, jestem na bezrobociu nie mam za co płacić rachunków -zaczynają przychodzić kary odsetki do płacenia bo wszystko jest na mnie. Brat nie ma zamiaru płacić dokładać się do opłat, zasłania się rodzicami, nie słucha mnie gdy do niego mówię włącza muzykę na cały głos. Dodam że brat nie ma zamiaru się ode mnie wyprowadzić, wymienił sobie teraz samochód na nowy, mówi że ma alimenty do płacenia i działki które posiada nie może sprzedać. Nie mogę nic zrobić we własnym domu zaczyna się rządzić, niedługo to ja będę musiała opuścić własny dom jak czegoś nie zrobię. Brat wcale nie słucha co do niego mówię, trzaska drzwiami i psychicznie się nade mną znęca. Robię się znerwicowana, zalękniona do tego nie mam męża który by się za mną wstawił a brat czuję się pewny. Nie mogę nic powiedzieć bo się boję, nikogo nie zapraszam bo jest nieobliczalny i w każdej chwili może mi narobić wstydu przy znajomych. Proszę o pomoc co mam zrobić, wyeksmitować go czy naliczyć mu stawkę do płacenia od czego zacząć i gdzie się udać.

      • Dzień dobry,

        skoro dom należy do Pani, a Pani brat nie posiada do niego żadnego tytułu prawnego to możliwe jest skorzystanie z art. 222 kodeksu cywilnego. Na jego podstawie może się Pani domagać, by Sąd nakazał bratu wydanie Pani mieszkania. W pozwie należy wskazać, że to Pani jest właścicielem lokalu (warto więc załączyć kopię aktu notarialnego), a Pani brat nie posiada żadnego tytułu do lokalu, a mimo to w nim mieszka, bez Pani woli. Jeżeli sąd w wyroku przychyli się do Pani argumentacji możliwe będzie eksmitowanie brata z mieszkania.

        Jeżeli natomiast Pani brat dopuszcza się wobec Pani przemocy (psychicznej i/albo fizycznej) to możliwe jest złożenie do sądu z wnioskiem o nakazanie bratu opuszczenia mieszkania na podstawie art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. To postępowanie jest z reguły szybsze niż w sprawie o eksmisję, jednak należy w nim udowodnić fakt dopuszczania się przemocy przez osobę, z którą się wspólnie zamieszkuje.

  36. Ewelina pisze:

    Dzień dobry,

    rodzice są małżeństwem od 25 lat i odkąd pamiętam ojciec znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie, a kiedy dorosłam wraz z siostrami, to również nad nami. Ze względu na nas mama nie brała rozwodu. Ostatnie lata były najgorsze, stał się tyranem, wieczne kłótnie, wyzwiska, groźby, przemoc fizyczna. Jednak policja została wzywana tylko raz. Ojciec pracuje, jednak wszystkie rachunki cały czas płaci jedynie mama. Nigdy do niczego się nie dokładał, można powiedzieć, że pracuje sam dla siebie(na samochód,papierosy i alkohol). Nie dba o nic, specjalnie brudzi, sprowadza swoich kolegów i piją w domu, robi z niego melinę. Po alkoholu dostaje białej gorączki, wyzywa, grozi że z nami skończy. Nawet przez sen powtarza to samo. Ludziom opowiada niestworzone historie, że to my się nad nim znęcamy, bijemy go, wyzywamy..a jest wręcz na odwrót. Ciężko jest teraz opisać cała ta sytuację.. Jesteśmy już dorosłe, najmłodsza siostra własnie idzie na studia, a to ona zawsze pomagała mamie i jej broniła, kiedy nas nie było w domu. Boimy się o mamę strasznie,że on coś jej zrobi. Ostatnio powiedział, że czeka października jak siostra wyjedzie i wtedy rozliczy się z mamą, bez świadków. Szukałyśmy mieszkania aby się wyprowadziła, jednak dowiedziałam się że po 3 miesiącach może być wymeldowana z domu i straci do wszystkiego prawo. Jego ciężko będzie eksmitować z domu..i tu cytuję: „z tego domu jedynie w trumnie mogą mnie wynieść”. Już same nie wiemy co mamy robić. Prosimy o jakąś radę.
    Z góry dziękujemy.

    • Dzień dobry,

      w opisywanej przez Panią sytuacji można skorzystać z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Na jego podstawie można złożyć do sądu wniosek o nakazanie Pani ojcu opuszczenia mieszkania z uwagi na przemoc, jakiej się dopuszcza. Wniosek taki może złożyć tylko osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy. We wniosku powinno się opisać, na czym polega stosowana przez Pani ojca przemoc, powinno się także w razie możliwości przedstawić jakieś dowody, takie jak zeznania świadków (np. Pani i sióstr). Możliwe jest także wszczęcie procedury Niebieskiej Karty- można to zrobić poprzez złożenie zawiadomienia o przemocy w najbliższym komisariacie policji bądź Ośrodku Pomocy Społecznej.
      Jeżeli natomiast chodzi o zameldowanie to jest to jedynie czynność potwierdzająca fakt przebywania pod danym adresem. Nie wynikają z tego żadne skutki prawne w postaci prawa do lokalu bądź utraty takiego prawa. A zatem fakt wyprowadzki z domu Pani mamy nie pozbawiłby jej prawa do mieszkania. Należy jednak pamiętać, że w razie wyprowadzki Pani mama nie będzie mogła złożyć skutecznie wniosku, o którym pisałam wyżej, gdyż może go złożyć jedynie osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy.

  37. Ewa pisze:

    Dzień dobry
    Bardzo dziękuję za zainteresowanie się moim problemem,oraz za udzielenie mi cennych informacji jakie od Pani otrzymałam.

  38. Katarzyna pisze:

    Witam,
    Mieszkam z mamą i ojcem (alkoholikiem). Ojciec miał założona sprawę o znęcanie się nad mamą i nade mną, dostał wyrok 1roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5lat, oczywiście został mu przyznany kurator, który nas odwiedza już od 2 lat. Sytuacja się w ogóle nie zmienia, wręcz przeciwnie, non stop są awantury o to, ze mama złożyła zeznania, wyzywa nas, pluje na mamę, zdarza się, że „leci” z rękoma, jest wzywana policja, zabieraja go na dołek, wraca i znowu zaczyna pić i znowu sytuacja sie powtarza. Mieszkamy w niewielkim mieszkaniu, jest ono własnością obojga rodziców, ojciec jest oczywiście tez w nim zameldowany. Czuje się dosłownie bezkarny. Mama zlozylaby wniosek o rozwód i eksmisję z mieszkania ale boi się, że dostanie rozwód ale ojciec nie zostanie eksmitowany i dopiero wtedy zaczną sie awantury. Poza tym boję się, że jak nawet go wyeksmituja to będzie nas nachodzil. Jakie jest prawdopodobieństwo, że zostanie na 100% wyeksmitowany z mieszkania? Co wtedy ze wspólnym majątkiem (działka, samochod, mieszkanie w którym teraz jesteśmy?) Czy trzeba przeprowadzić podział majątku? Ile trzeba czekać na eksmisję takiego człowieka? Czy jeżeli odwiesza mu wyrok to w tym czasie uda się „załatwić” eksmisje i ew zakaz zbliżania się? Czy taka sprawę może mama wygrać samą czy konieczny jest adwokat?

    • Dzień dobry,

      eksmisja Pani ojca jest możliwa w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z tym przepisem Pani lub Pani mama, jako osoby wspólnie zamieszkujące z Pani ojcem moga złożyć wniosek o nakazanie mu opuszczenia mieszkania przez sąd. We wniosku tym należy wskazać na czym polega przemoc stosowana przez Pani ojca. Postępowanie w takiej sprawie jest przyśpieszone, niemniej trudno mi ocenić, ile będzie trwało konkretnie w Państwa sprawie. Możliwe jest również złożenie zawiadomienia o popełnieniu przez Pani ojca przestępstwa znęcania. W razie skazania sąd zarządzi wykonanie zawieszonej poprzednio kary. W toku nowej sprawy można oczywiście wnosić o nałożenie na Pani ojca środka karnego w postaci zakazu zbliżania się. Podział majątku wspólnego Pani rodzice mogą przeprowadzić w postępowaniu rozwodowym. Co do udziału w sprawie adwokata to muszą Panie same ocenić, czy jest Paniom potrzebna profesjonalna pomoc. Wygranie sprawy jest oczywiście możliwe bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika, choć prawdopodobnie byłoby łatwiej mając takiego pełnomocnika.

  39. Bsia pisze:

    Witam chcialabym wymeldowac ojca alkoholika z mieszkania poniewaz zneca sie nad nami psychicznie i fizycznie. . Mieszkanie jest po polowie mamy i ojca. Ojciec ma rente . Mama tez nie pracuje ma razie jest na chorobowym. Ojca kilka razy zabierala policja ale to bylo kilo lat temu. Teraz nie dzwonimy poniewaz trzeba zaplacic a on nie zaplaci a skoro mama jest jego zona musi zaplacic. Mama sie boi isc do sadu poniewaz takie sprawy trwaja latami i nic z tego nie wychodzi a w tym czasie moze nam cos zrobic jezeli sie dowie ze poszlismy do sadu. Chcialam sie rowniez zapytac o koszty za wniesienie sprawy.Prosze powiedziec jak dlugo trzeba czekac na eksmisje w ogole jesli sad wyazi zgode. Blagam o rade. Juz nie mozemy psychicznie wytzryma z nim . I jakie sa szanse wygrania sprawy

    • Dzień dobry,

      w Państwa sytuacji można w mojej ocenie, skorzystać z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z tym przepisem osoba wspólnie zamieszkująca ze sprawcą przemocy może żądać, by sąd nakazał takiej osobie opuszczenie mieszkania. Taki wniosek może złożyć jedynie osoba, która mieszka razem ze sprawcą przemocy. We wniosku należy opisać na czym polega stosowanie przemocy oraz wskazać dowody to potwierdzające (takie jak zeznania świadków). Od tego wniosku nie ma opłaty sądowej, a postępowanie w takiej sprawie odbywa się w trybie przyśpieszonym. Proszę pamiętać, że fakt zaledowania jest jedynie potwierdzeniem przebywania osoby pod danym adresem i nie wynikają z niego żadne prawa do lokalu. Meldunek nie stanowi również przeszkody dla złożenia wniosku w trybie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

  40. Anna pisze:

    Witam. Nie dawno rozstałam się z konkubentem zylismy razem 12 lat i mamy 11 letnia corke. Obecnie mam nowego partnera i moj byly konkubent nie moze sie z tym pogodzic powiedzial ze sie nigdy ode mnie nie wyprowadzi i caly czas wykrzykuje mi ze załatwi mojego obecnego partnera. Grozi że pobije mojego obecnego partnera i zrobi z niego kaleke tak zebym nie chciala z nim byc boje sie tego bo bardzo kocham obecnego partnera i planujemy ślub ale boimy sie razem pokazac zeby moj byly konkubent nie zrobil mu krzywdy. Dodam ze po kazdym spotkaniu z obecnym partnerem byly konkubent awanturuje sie rozwalil 2 pary drzwi przystawial mi noz do gardla nie wezwalam policji poniewaz sparalizowal mnie strach. Prosze mi poradzic co mam zrobic zeby pozbyc sie konkubenta z domu (jest zameldowany na pobyt stały) i co zrobic z jego grozbami w stosunku do obecnego partnera (boje sie ze mu zrobi krzywde bo sam mowi ze pojdzie siedziec do wiezienia ale go zalatwi). Bardzo prosze o odpowiedz. Pozdrawiam. Dodam jeszcze ze przez bylego konkubenta stwierdzono u mnie nerwice .

    • Dzień dobry,

      w Pani sytuacji zasadne jest skorzystanie z art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zgodnie z tym przepisem może Pani wnieść do sądu o zobowiązanie byłego konkubenta do opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu. We takim wniosku powinno się opisać, na czym polega przemoc stosowane przez byłego konkubenta oraz, na ile to możliwe, przedstawić dowody (takie jak np. zeznania świadków). Postępowanie w takich sprawach jest przyśpieszone. Warto też wskazać, że fakt zameldowania byłego konkubenta w mieszkaniu jest bez znaczenia dla złożenia wniosku w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ponadto Pani obecny partner może zożyć zawiadomienie o popełnieniu przez byłego konkubenta przestępstwa kierowania w stosunku do niego gróźb karalnych (art. 190 kodeksu karnego).

      • Anna pisze:

        dziekuje za szybka odpowiedz. Mam jeszcze jedno pytanie mój obecny partner pracuje w Niemczech chciala bym go tam odwiedzic z córką czy moge z nią wyjechać bez zgody byłego konkubenta?

        • Jeżeli obojgu z Państwa przysługuje pełna władza rodzicielska to decyzja o wyjeździe dziecka za granicę powinna zostać, w mojej ocenie, podjeta wspólnie przez rodziców, gdyż dotyczy ona tzw. istotnych spraw dziecka (o czym mówi art. 97 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).

  41. Dominik pisze:

    Mam ojca alkocholika jest on osobom agresywnom popycha i parę razy uderzył mamę zastanawiamy się jak pozbyć się ojca bez rozwodu (podział majątku) kilka razy wzywaliśmy policje ale to nie pomagało tylko był coraz bardziej agresywny ciągle grozi że nas spali itp proszę o pomoc

    • Dzień dobry,

      jeżeli Pana ojciec dopuszcza się przemocy wobec Pana mamy to może ona złożyć do sądu wniosek o nakazanie mu opuszczenia
      mieszkania. Warunkiem do złożenia tego wniosku jest wspólne zamieszkiwanie. W takim wniosku należy opisać agresywne zachownia ojca,
      oraz wskazać dowody na okoliczność dopuszczania się przez niego agresji, takie jak np. zeznania świadków czy protokoły z interwencji Policji.
      Możliwe jest także wszczęcie wobec Państwa rodziny procedury „Niebieskiej Karty”. W tym celu należy się udać na policję bądź do Ośrodka Pomocy Społecznej. W ramach tej procedury Pana mama może uzyskać dodatkową pomoc.

  42. Ewa pisze:

    Dzień dobry
    Odbędzie się sprawa karna z art 207 ,już wcześniej się z Panią kontaktowałam na stronie poradnika prawnego.Złożyłam pismo o nakaz opuszczenia mieszkania i dołączyłam do akt sprawy.Muj mąż nadal dopuszcza się przemocy i jest agresywny czy mogę napisac pismo z wtorkowego zajścia i dołączyć do akt sprawy czy już nie.Czuję się więzniem we własnym domu i boję się męża.

    • Dzień dobry,

      jeżeli jest Pani stroną w tej sprawie to może Pani złożyć do sądu pismo, w którym opisze Pani zajście sprzed kilku dni.
      Może Pani opisać je również w toku przesłuchania Pani przez sąd.

  43. Ewa pisze:

    Dziękuję Pani za odpowiedz.
    Proszę mi jeszcze udzielić informacji na temat rozwodu z eksmisją ,w którym momencie powinnan taki wniosek złożyć ,po wydaniu wyroku czy można wcześniej i jak to wszystko wygląda.

    • Dzień dobry,

      najlepiej wniosek o eksmisję współmałżonka z domu zawrzeć już w pozwie o rozwód. W toku postępowania rozwodowego również jest możliwe, można taki wniosek złożyć zarówno na piśmie jak i ustanie w toku rozprawy.

  44. Marta pisze:

    Jak można eksmitować z domu męża alkoholika , który stracił pracę , ale nie ma orzeczenia o nie zdolności do pracy. Czy to , że nie ma pracy działa na jego korzyść przy eksmisji tego agresywnego człowieka z domu?
    Bardzo proszę o odpowiedź.

    • Dzień dobry,

      jeżeli chodzi o nakaz opuszczenia mieszkania wydawany na podstawie art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie to fakt utraty pracy nie podlega ocenie przez sąd w toku takiego postępowania. Sąd bada jedynie to, czy są dowody wksazujące na stosowanie przemocy wobec osoby wspólnie zamieszkującej.

  45. Alina pisze:

    Chciała bym się dowiedzieć jaką mam szanse na pozbycie się z domu byłego męża. Mieszkam z nim 20 lat, on jest alkoholikiem. Kilka lat temu wzięłam rozwód i jednocześnie wniosek o eksmisję. Rozwód dostałam, ale eksmisję nie. Sytuacja jest taka, że mąż był kilka razy w więzieniu (od 6miesiecy do 2 lat) za awantury domowe. Chciałabym wnieść ponowny wniosek do sądu, ale chcę wiedzieć czy mam szanse na powodzenie, i jak powinnam się przygotować, oczywiście oprócz zeznań i zebranych papierów o karach w więzieniu i wezwań policji.

    • Dzień dobry,

      jeżeli Pani były mąż dopuszcza się wobec Pani przemocy to może Pani złożyć wniosek o wydanie nakazu opuszczenia mieszkania.
      Istotne jest, że wniosek taki może Pani złożyć tylko wtedy, gdyjest Pani osobą wspólnie zamieszkującą ze sprawcą przemocy.
      We wniosku należy dokładnie opisać, na czym polega przemoc, stosowana przez byłego męża oraz wskazać dowody.
      Takimi dowodami mogą być protokoły z interwencji policji czy zeznania świadków.

  46. Ewa pisze:

    Dobry wieczór
    Dostałam zawiadomienie wraz z synami że jako oskarżyciele posiłkowi zostalismy poinformowani na piśmie o terminie rozprawy.Ma się odbyć 14 10 .2014r proszę mi udzielić informacji jak powinnam się przygotować.To odbędzie się posiedzenie , czy będą przesłuchiwani świadkowie czy nie .Wiem że sędzia nakazała przeprowadzić wywiad środowiskowy po tym jak wpłynął wniosek z mojej strony o nakaz opuszczenia mieszkania ,ma to zrobić kurator ,poniewaz mąż nadal dopuszcza się przemocy i agresji ale robi to tak żeby na zewnątrz nic nie wyszło syn jest swiadkiem że przemoc odbywa się w czterech ścianach tak żeby nie słyszeli sasiedzi ,czy nasze zeznania będą wystarczające do tego żeby sąd mu nakazał opuścić mieszkanie ,proszę o pomoc.

    • Ewa pisze:

      Dobry Wieczór
      Proszę mi jeszcze odpowiedziec na pytanie dlaczegozostaliśmy tylko poinformowani na pismie ja i synowie że odbędzie się posiedzenie w sprawie męża z art 207 a nie dostaliśmy wezwania na rozprawę co to oznacza bo jestem zaniepokojona ze obecność nasza na posiedzeniu jest nie obowiązkowa.

  47. Lena pisze:

    Mój mąż w listopadzie 2013 roku otrzymał wyrok sądowy na leczenie niestacjonarne odwykowe oraz nadzór Kuratora Sądowego. Nadal pije i jest agresywny. Jest właścicielem mieszkania spółdzielczego, miesięcznie opłaca czynsz 500, zł, mieszkają tam męża dorośli synowie.Mąż mieszka ze mną w domku jednorodzinnym, którego ja jestem właścicielką. Nie mniej jednak w trakcie małżeństwa dom ten został nadbudowany i rozbudowany. Mamy emerytury. Czy mam prawo wystąpić o eksmisję męża bez rozwodu. Cz będę musiała męża spłacić

    • Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam, by uzyskać z Sądu nakaz opuszczenia domu przez Pani męża nie musi Pani występować z pozwem rozwodowym. O wiele szybszym i skuteczniejszym narzędziem jest wystąpienie do Sądu Rejonowego według Waszego miejsca zamieszkania o nakazanie przez Sąd mężowi opuszczenia domu w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Fakt, że Pani mąż poniósł część nakładów na ten dom nie ma tu żadnego znaczenia.

      Co do rozliczenia nakładów poczynionych na Pani dom, to to już problem pani męża a nie Pani. To on chcąc odzyskać cześć z tych nakładów będzie musiał wystąpić do Sądu, a taka sprawa nie dość, że jest skomplikowana, długotrwała, to dodatkowo roszczenie Pani męża ma Pani prawo skompensować własnymi roszczeniami np. o zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną Pani trwającym agresywnym zachowaniem, które, jak wynika z Pani maila miało miejsce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


+ 8 = 14

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>